1. SKIP_MENU
  2. SKIP_CONTENT
  3. SKIP_FOOTER
Ostatni aktualizacja...Czwartek 19 Styczeń 2012, 14:14

SADPOL - Malinowy król

PDFDrukujEmail

Czarna lista - Pracodawcy

Praca na plantacji truskawek i malin, hotel lub dojazd firmowym autobusem. 660 777 766 Polska

Szukając pracy sezonowej natkniemy się na to ogłoszenie. Jest w każdym wydaniu poniedziałkowej GW. Dzwoniąc pod podany numer dowiemy się iż zarobimy minimum 40 zł i mieszkać będziemy w 4 osobowych domkach. Tyle teori przez telefon. A jak jest naprawdę ?

 

 

Po przyjeździe na obiecane domki ( ulica Bindugi ) zostaliśmy zakwaterowani z parą Ukraińców, zresztą bardzo sympatyczni ludzie, jak się okazało jedni z nielicznych. Co ciekawe pracowali 2 lata temu na sławnej już farmie S&A (UK) też przy truskawkach. Ale tamtą pracę wspominają z łezką w oku. A farma firmy S&A najlepszej opinii raczej nie ma. Obiecane domki okazały się starym ośrodkiem wypoczynkowym. Jak się nie mylę, to dachy pokryte są eternitem, przynajmniej tak to wygląda. Lecz nie jestem pewna. Lepiej uważać, bo większość domków ma uszkodzone płyty i jeśli to rakotwórczy azbest to nie wesoło. Po zakwaterowaniu poszliśmy sprawdzić warunki socjalne. Kuchnia to kuchenki postawione w wojskowym namiocie i jedna lodówka dla wszystkich. Kto zaryzykuje ten zostawi swoją kiełbasę, jajka i co tam ma jeszcze. Czy towary te nie zmienią właściciela, nie sprawdzałam. Kobiece prysznice trochę bardziej zadbane, jest tylko jedno ale..... nie ma ciepłej wody. W sumie to żaden problem, dziewczyny myją się u chłopaków. U nich jest tylko problem z wyregulowaniem temperatury wody. Leci albo zimna albo wrzątek.  Wizyta w męskich toaletach pozbawia nas wszelkich złudzeń, tu chyba mieszka sama dzicz i im to po prostu nie przeszkadza. Za krótko tam pracowałam i mieszkałam żeby stwierdzić czy ktoś tam sprząta, wydaje mi się że raczej nie.Po przespanej nocy na pseudo materacach i tak już pamiętasz tylko o swoich bolących plecach. Pobudka zaplanowana tak, aby zdążyć na firmowy autobus o 6.30 który zabierze nas na plac koło siedziby firmy. Tu brygadziści rozdzielają ludzi na konkretne prace i autobusami pojedziemy na pola. Z tego, co mi wiadomo jest tego coś około 400 ha. Maliny i truskawki. Każdy pracownik ma karteczkę z indywidualnym kodem, który brygadzistki muszą wbić do swoich maszynek. Jeśli tego pracownik nie zrobi na rozpoczęcie dnia i koniec dniówki oraz przy zmianie pracy w ciągu dnia to traci dniówkę. Tak mi powiedziano.

Pierwszego dnia poszliśmy zbierać maliny. Od tego, jaki grupa dostanie teren zależy twoja kasa, wiadomo akordzik. Za pojemniczek dostawaliśmy 80 groszy. Zbieramy z podziałem na 3 sorty: ciemne, czerwone i draśnięte, czyli skaleczone. Jeśli zbierasz na działce, na którym nic nie ma lub jest malutko to cienko widzę twoją dniówkę. Nie ma opcji aby dużo zarobić bo po prostu jest to nie możliwe. Jeśli jeszcze masz do czynienia z taką pracą po raz pierwszy to możesz się troszkę zniechęcić. Nie mam pretensji do firmy że nie wszędzie mają ładne plony. Na zachodzie jest to jednak inaczej rozwiązane i są inne stawki z różne pola. Dają chociaż szanse na godziwy zarobek. W SADPOLU stawka była taka sama a że nie masz wpływu na to gdzie będziesz zbierał to i dniówka wychodzi troszkę inna niż podana w ogłoszeniu. My pierwszego dnia po zbiorze wyrywaliśmy też zielsko z truskawek. Stawka za tą pracę to już w ogóle niezła farsa. Nie mam pojęcia jak jest wyliczana. W każdym razie po skończonej pracy o godzinie 17 moje konto wzbogaciło się o 23 zł. Nazbierałam 12 pojemników malin i reszta za pielenie.

23zł, w sumie niezła kasa, lepsze to niż nic, jutro będzie lepiej każdy sobie myśli. Dodam że niedziele są wolne a wypłaty, co sobota. Po przepracowanych 3 dniach postanowiliśmy skończyć eksperyment. Średnio na godzinę wyszło coś około 3 zł. Były też osoby, co miały dniówkę 70 zł może i nawet większą. To tak jak ze średnią płacą w Polsce. Podobno jest nie taka mała, tylko mało kto ją widział . Zbieraliśmy też i na takim polu gdzie było naprawdę dużo malin.Tam jest możliwość nazbierania jakiejś konkretnej ilości. Jak są jednak dzielone pola nie mam pojęcia. Lepsze stawki szło też zarobić przy zbiorze truskawek. Tu za 0,5 kg pojemniczek dostawaliśmy 40 groszy. A trafiają się naprawdę duże truskawki. Co najbardziej raziło mnie w tej pracy? Słownictwo brygadzistów rodem z komunistycznych PGR. Podejrzewam że i praktycznie to jest kadra poPGR-owska. Wkoło słychać tylko kurw....i inne fajne słowa. Ukraińców, których było bardzo dużo też traktowano nieciekawie. Szczerze mówiąc odniosłam wrażenie, że oni też nie przepadają za Polakami. słyszałam różne opowieści na temat różnych incydentów ale tego nie widziałam tak więc nie ma o czym pisać. Pracowali też Białorusini i Czeczeńcy. Jak widać brakuje u nas pracowników, którzy dadzą się ,,wyprowadzić w maliny". Zapomniałam dodać że za domek potrąca się 2 zł dziennie od osoby. Pani która wypłaca kasę przyzwyczajona jest do tego że ludzie ciągle przyjeżdzają i wyjeżdzają. Może znudzenie pracą tłumaczy jej nie najlepszy humor. Odniosłam wrażenie że miała mi za złe pytania na temat zarobków i zakwaterowania. Oczywiście nikt nie wiedział jaki jest cel mojego pobytu w gospodarstwie firmy SADPOL.

 



Krótko mówiąc nie polecam wycieczki w maliny

 

Tekst był pisany w 2007 roku, jeśli ktoś pracował w tym sezonie i ma coś w tym temacie do dodania, zapraszam. Aktualnie firma SADPOL ogłasza się w Gazecie Wyborczej dwoma różnymi anonsami. W jednym piszą iż zatrudnią tylko dobrych zbieraczy i oferują bardzo dobre zarobki od 80 do 200 zł/dziennie a drugie już standardowe, zbiór truskawek 2 zł łubianka i maliny 2 zł z kg. Nie wiem jak jest w tym roku z zarobkami. Cudów w akordzie jednak raczej nigdzie nie ma jeśli nie ma co zbierać. Za długo pracowałam tu i tam aby wierzyć w krasnoludki. Mam nadzieję że chociaż stosunek do pracowników uległ znacznej poprawie.

Podobno ktoś się podawał za mojego wysłannika i w zamian za łapówkę proponował dla właścicieli plantacji usunięcie tego tekstu. Jeśli to nie wymysł kierownictwa to ktoś cwany chciał sobie dorobić tanim kosztem. Powiem tylko że takie coś jest absolutnie niemożliwe. Nie ma opcji usuwania czegokolwiek za jakiekolwiek pieniążki.

Strona firmy to http://www.sadpol.pl

 

Więcej zdjęć na forumhttp://www.oszukany.pl/forum/viewtopic.php?t=338

 

Tekst napisany latem 2007 roku. Jeśli ktoś wie czy cokolwiek się zmieniło to proszę o komentarz

Komentarze ze starej strony oszukany.pl

Pracowałem tam cały rok i o rok za długo fakt stawki głodowe a jak raz wypiłem piwo na polu to potem dmuchalem w alkomat i dostalem kare 100zł paranoja. Fakt ubawilem sie tam co nie miara a te brygadzistki to one napewno pochodza z byłych PGR-ów. xxxxx bo tak sie nazywa ten Król Malin to juz wogóle mozna napisac o nim książke. Jego słownictwo jest jeszcze gorsze od brygadzistek. W jednym zdaniu wpadłem tam w maliny Napisał Dariusz, dzień 02/25/2008 o 14:32

Prawdę mówiąc brakuje mi daty tekstu, ale w tym roku widziałem anons, że SADPOL płaci 80-200 zł dziennie. Osobiście znam ukraińską agencję, która odmówiła wysyłania tam swoich ludzi, choć bierze za to forsę od nich. Przerzucałem też z SADPOL-u Białorusinów do pracy, opowiadali że za pracę od 7.00 do 18.00 wychodziło im 40-70 zł w zależności od liczby owoców. Napisał foltside, dzień 07/16/2008 o 21:53

W komentarzach pojawiło się sporo komentarzy chwalących SADPOL i prace przy malinach. Nie mnie oceniać czy to rzeczywiście zadowoleni pracownicy SADPOLU czy też akcja propagandowa firmy. Jeden pan napisał że jak się nie nadawałam do zbioru malin, to mogłam pracować na chłodni za 65 zł dziennie. Przydatna informacja ponieważ pochodzi pewnie z wiarygodnego źródła. Podzielmy sobie 65 zł przez 8 godzin. Nie wiem ile pracuje się w SADPOLU dziennie na chłodni, ale niech będzie to tylko 8 godzin. Daje nam to stawkę 8 zł / h za prace w bardzo nieciekawych warunkach. Co do samej pracy przy malinach, to może fizycznie nie jest to tak bardzo ciężko jeśli porównamy to do pracy np przy szparagach. Panowie i panie co chwalą prace w SADPOLU raczej w życiu ciężko nie pracowały, przy szparagach wysiedli by po godzinie, więc co mogą wiedzieć o ciężkiej pracy. Moim zdaniem stawki płacone przez SADPOL szybko się nie zmienią. Bardziej firmie opłaca się trzymać cały plac zdezelowanych autosanów i dowozić pracowników z byłych pgr-ów, nikt z okolicy Wierzbicy przy zdrowych zmysłach nie będzie pracował za 40 zł dziennie. Niedaleko w Wieliszewie w gospodarstwie ogrodniczym Ekorozumki pana Rozuma 4 lata temu dniówka wychodziła 50 - 60 zł. Żeby było jasne nie chciałam nikogo w tym co napisałam oczerniać, wszystko jest prawdą co do słowa. Jeśli było by tu coś nieprawdziwego, to pan prezes SADPOLU już dawno wytoczył by mi proces, zresztą tak zapowiadał. Ja nie boję się sądu ponieważ, wszystko to co napisałam jest prawdą. Jak odzywają się panie brygadzistki do pracowników to mam nagrane. Co tu można więcej dodać? Nie jestem dziewczynką z miasta, pracy się nie boję, ponad 8 lat doświadczenia za granicą w tym 3 sezony przy szparagach zarówno na polu jak i na chłodni. Z tego powodu znam wartość pracy w rolnictwie i nie dam sobie wmówić niestworzonych rzeczy. Do SADPOLU pojechałam żeby zobaczyć jak naprawdę wygląda praca w dużej polskiej firmie w porównaniu z pracą na zachodzie. Porównanie jak na razie wypada bardzo nie korzystnie. Na zachodzie jak ktoś dobrze zbiera to na godzinę zarobi prawie tyle co przez cały dzień w SADPOLU. Na plus dla SADPOLU dodam że na zachodzie jeśli brygadzistami są polakami to słowa na ku... i na h... też latają gęsto i często


Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

Komentarze  

 
0 #109 mirek 2012-01-30 16:10
w sadpolu trzęsie wszystkim ta stara rura,jego matka,obydwoje są kłamcami i [*cenzura* ]ami,a ona kradnie najwięcej.ktoś napisał że ten prosiak to komandos,on nawet w wojsku nie był,wymyśla bajki i udaje że coś wie,a pieniędzy się nie dorobił tylko ukradł,polejwod a nawet rowera nie ma na siebie,jak by go żona wywaliła to by u nas gnój wywalał
Cytować
 
 
-6 #108 ilona 2011-12-12 21:56
Pracowałam na plantacjach w sadpolu wiele lat Widziałem Jacy potrafią byc ludzie Kierownik proponował mi zostać brygadzistka byłam tylko dwa tygodnie Miałam tak dosyć ludzi Ze zrezygnowałam Zawsze pieniądze były na czas Nigdy nic mi nie zabrakło szef nawet paczki na święta dawał Jak patrzę na tych ludzi co wypisują takie brednie to az mi przykro Ja nigdy zadnej krzywdy i nikt z moich znajomych nie zaznał Były brygadzistki które przeklinały Ale ja im sie nie dziwię Bo niektórzy to jak bydło sie zachowywaliPili kradli spali w malinach Póżniej wielcy pokrzywdzeni zarobił 10 złotych a ja zarobiłam 140 zl On tu sie rozpisuje wielce pokrzywdzony Ja bym miała dopiero pretensje jak by mu tyle zapłacili co mi Dobrze za ich na zbity pysk wyrzucali Popatrzcie na te wpisy Same lenie do roboty i on pisze ze dwie klatki malin przez dzien uzbierał Jak taka jedna cły dzien w malinach sie ł=lajdaczyła pół sadpolu ją miało i widze jak to teraz się rozpisuje Jaka pokrzywdzona.Brygadzistka jak ją nakryła w malinach to i z wrazenia pere k posłała Teraz jaka świeta Ja przez tyle lat nie widziam aby kogos nieslusznie opieprzyli A jak pracowaly tysiace osob to ci zadowoleni na tym forum nie beda polemizowac z pijakami leniami i lajdakami Wystarczy ze napatrzyli sie na nich Czy ktos wierzy ze tysiace osob przyjezdzaly by do pracy dla dziesieci złotychb Czasami istotnie zabrakło wody na polu Ale to na czas nie dowiózl traktorzysta wieczorem znalezli go zalanego w pałe A jak ludzie z toy toya korzystaja rano wyczyscili w poludnie caly zasrany Jak brygadzistka uwage zwrocila to od gestapo wyzwali Glinicki to moim zdaniem miał jedna wadę bo brygadzistkom kazał delikatnie sie obchodzic z ludzmi aby zlej atmosfery nie bylo To ci co do pracy przyjechali to pracowali a reszta po glowach brygadzistkom chodzila nie dziw ze niektore nie wytrzymaly Ja jestem wdzieczna ze mialam przez tyle lat pracę Wychowałam dzieci z tych pieniedzy maz pijak z sadpolu go wylali Drugi raz uprosiłam szefa by go przyjoł to za tydzien go na kradziezy borówki złapali wstyd mi za niego.Teraz to pod sklepem jak pije z kolesiami i go zapytaja to wielce pokrzywdzony wyzucili go za nic zle sie z nim obchodzili Dobrze ze policji9 nie wezwali bo by go wsadzili.Teraz mieszkam sama nie bylo łatwo Praca pod chmurką Było ciezko raz deszcz raz upał ale jestem wdzieczna i mam odwage powiedziec dzieki
Ilona j
Cytować
 
 
-4 #107 czarek 2011-12-11 17:10
Witam pracowałem u Glinieckiego przez ponad miesiąc co do płatności to jest koleś wypłacalny nie lubi spartaczonej roboty jak każdy inny inwestor więc nie ma co się dziwić że komuś nie wypłacił kasy albo wypłacił jakoś cześć z danej roboty.Osobiście to polecam tego pana , i powiem tak że z nim trzeba konkretnie się dogadywać co i jak ma być zrobione.Czytając resztę komentarzy to mam bekę z tego co wypisujecie ( [*cenzura* ] kogo obchodzi jakiś pałac w zatorach i inne [*cenzura* ]ostwa po prostu to jest ostre obrabianie dupy )na forum mamy rozmawiac na temat roboty a nie o jebaniu smutów oraz sianiu plot .K..urwa ludzie ogarnijcie się bo trzeba być frajerem żeby nawijać takie ściemy.
Cytować
 
 
-1 #106 agent tomek 2011-12-08 12:34
A moze tam lepper talibów w tych lochach na zatorach przetrzymywał teraz juz wszystko rozumię a poszło o kase
Cytować
 
 
-1 #105 Adam 2011-12-08 11:52
Andri,piszesz rewelacje.Agent Tomek,to pikuś przy panu Glinickim.Proponuję Ci,abyś robił za następnego Superagenta.Ludzie z Samoombrony nie wierzą w samobójczą śmierć swego przywódcy.Podrzuć im następujący trop.
Faktem jest,że pan Andrzej Leper był gościem p.Glinieckiego.Przyleciał helikopterem.Po co?Moze jakies wzajemne rozliczenia.Niech to sprawdzą.
Cytować
 
 
-3 #104 piotrek 2011-12-08 11:19
Dziś dzwoniłem do tego Pana co to tak rozpisuje sie o Glinickim Pod ten numer bo nadal pracuje u Glinickiego i bałem sie ze i ja bede mial problemy On wypłaca mi regularnie w czasie czasami zatrzyma jakies pieniadze dopuki nie poprawie ale pozniej wszystko wyplaca Wiem od jednego kierownika ze firma co pracowala przy stanie surowym całej karczmy i stacji to wszystko zostało zaplacone co do grosza.Ten pan co z nim dzis rozmawiałem to okazało się ze to jakis facet co to nigdy Glinickiego nie spotkał Glinicki Mu dał na próbę do zrobienia jakis filar z cegły Pamiętam Ta sytuacje bo robilem ze swoją firmą dalej Jak go zapytałem dlaczego ja go nie widziałem nigdy na budowie to powiedział ze byli tylko jego pracownicy
Pamietam jak zamowil zaprawę do murowania a jego murarze w sztok pijani to mi Glinicki kazał zostaći ją wumurować pracowaliśmy do 22 bo bałem się glinickiemu odmówic bo towar się by zniszczyl Wkurzyłem sie na niego ale teraz go rozumię Nastepnego dnia kazal mi ich robote rozebrać i zrobić od nowa Rozmawiałem z tym facetem to typowy oszust co wypisuje brednie siedzi przy kompie prawdopodobnie zalany zamiast wziac sie za uczciwa pracę i pomawia uczciwych ludzi Proszę zobaczyc on te wszystkie posty jednego dnia pisze jeden po drugim tylko zmienia swoje imie Tego człowieka trzeba by było wsadzć za oszczerstwa Ja nie przepadam za glinickim bo jest wymagający ale na pewno nie spotkałem człowieka który by dobrze zrobił robotę i niedostał kasy Sam dobrze wiem ilu partaczy przewija sie na budowach Aten jegomośc to wyjątkowa świnia bo jak mozna pisać takie oszczerstwa Jak by dobrze robił to by pracował do dzis u glinickiego Myśle ze nie ma co z idiota polemizować na tym portalu bo on zamiast zając sie normalną pracą to cały dzien bedzie pisal aby swe chore ambicje realizować Pewnie z babą juz nie może bo impotent to szuka seksu w sieci i podnieca go pisanie brukowych słówek Może przy tym robi coś innego.Wez sie za uczciwą pracę człowieku bo skoro u glinickiego pracuja setki osób i sa zadowolone to moze ty masz problem ze sobą
Cytować
 
 
+2 #103 zbyszek Zawistowski 2011-12-08 10:32
Oprócz postów o pracach budowlanych,prz eczytałam też artykuł o zbiorze owocw.Panowie obrońcy "Malinowego Króla",dlaczego ten pan nie pozwie właścicielki do sądu ?
Cytować
 
 
-3 #102 andri 2011-12-08 10:28
Ludzie przeciez ten GLINICKI to jakis agent On ciagle po świecie lata a to chiny ameryka arabia izrael argentyna wietnam australia Nie ma go w pracy przez pol roku wiem bo u niego pracowałem Dobrze miałem ale tylko raz podpadłem i mnie wylał.SŁYSZAŁEM WIELE Kiedys zatrudnił kumpla z wojska Ten mi opowiadal ze w jakichs sluzbach wojskowych razem byli to jakieś czarne berety miały być JACYŚ KOMANDOSI Sam bylem jak na bindugach na osrodku balange zrobil ja bylem przy grilu To sie nasluchalem opowiesci jego kolegow A jakimi brykami przyjechali To podobno kumple z wojska Pamietam ze na trzech to mowili panie generale A był tam nawet jakis minister i wicepremier.Glinicki zakazał mi cokolwiek mowic Ale jak nie pracuje to mi zwisa Na nigo to mowili majorze A NAZYWALI GO TYGRYS Opowiadali jak to na jakiejs misji w arabi byli rzucil sie na tubylca to go rekami rozszarpał i smieli sie ze jak tygrys Sam widziałem jak jakis ciemny element wiekszy od niego go straszyl to jak pieprznol go prawym to juz nie wstał KUMPLE Z wojska to na urodziny mu nawet dwa samoloty MIG 21 KUPILI Teraz stoja na sadpolu A taki krzys z biura to opowiadał ze Glinicki to romans ma z jakas minister bo sam mu kwiaty dla niej kupowal A na Zatorach to pare razy jakies szychy helikopterami lądowaly dwa razy to sam widzałem Jedna pani co w Złotym linie pracowała to widziała go z jakimiś ministrami Raz to goście nawet mówili na jednego premierze Raz to sam truskawki do Złotego lina woziłem dala jakiegoś ambasadora On tam chyba z chinczykami i zydami trzyma Kiedys słyszalem jak w jakims dziwnym jezyku gadal ale nie w angielskim chyba chinski albo arabski On to ma układy Tylka ze jak wiem to nigdy nikomu nic nie mówi Podobno znał samego prezydenta kongo MUBUTU Razem studiowali z jego synem A czym on tam z nim handlował to słysząlem takie rzeczy .Ludzi to istotnie potrafi opieprzyc jak mu podpadna WYMAGA Dobrej roboty Ale zawsze wszystkim płaci jak dobrze zrobią Jak ktos żle robi albo pije to od razu aut NIE daje szansy
Cytować
 
 
+2 #101 zbyszek Zawistowski 2011-12-08 10:26
Mam firmę budowlaną i wchodzę na różne fora,aby zapoznać się z opiniami pracowników na temat pracodawców.To daje mi jakieś wyobrażenie o potencjalnych zleceniodawcach ,a teraz dowiaduję się też sporo i o pracownikach.Mam nadzieję,że Bóg,albo inne siły wyzsze nie naślą mi takich pracowników jak Panowie Paweł Kuc i Tomasz.Wiosną byłem wsród przedstawicieli wielu firm,które w siedzibie firmy na Złotej spotykały się z p.Glinieckim w sprawie elewacji Karczmy w Wierzbicy.Działanie tego pana było dla mnie tak jasne,że wycofałem się z rozmów.A jeżeli p,Gliniecki ma takich ludzi jak Paweł Kuc i Tomasz,którzy na jego polecenie wypisują takie posty, to utwierdza mnie w przekonaniu,że moja decyzja o niepodjęciu jakiejkolwiek współpracy,była słusznza.Jeżeli ten pan chciałby wytoczyć mi proces,to proszę.Imię i nazwisko podałem,a pozostałe dane ma w ofercie,którą złożyłem.
Cytować
 
 
+1 #100 Darek II 2011-12-08 10:05
Jeszcze jedno,
powstaje atykuł o inwestycjach budowlanych p.Glinieckiego.Mam nadzieję,że wszyscy ci zachwyceni spotkają się z dziennikarzem.Proponuje,aby podali kontakt do siebie.
Cytować
 
 
+2 #99 Darek II 2011-12-08 09:50
DarekII
Nigdy nie byłem na żadnym strychu.Co robiłem,to mam nagrane i udokumentowane w inny sposób.Przy tak rozległych oszustwach,p.Gliniecki nie pamięta nawet komu i ile jest winien.Ponieważ na podany nr telefonu dzwonią osoby nasyłane przez tego pana i udają,ze są poszkodowanymi, a za chwile z rozmowy wynika kim są naprawdę,podany nr telefonu jest nieaktualny.Jak najszybciej podam nr stacjonarny telefonu,gdzie osoby chcace wstąpić do stowarzyszenia będą mogły zostawić namiar na siebie i po weryfikacji danych zostaną zaproszone na zebranie stowarzyszenia.
Pan Tomasz Kuc i drugi z panów pisząc do mnie ,piszą nie wiedząc nawet o o kogo chodzi.
Cytować
 
 
+2 #98 tomasz 2011-12-08 01:10
Darek trzeba byc wyjatkowa kanalia aby takie oszczerstwa pisac Rozumiem ze twoja duma została urażona jak cie glinicki kazał z tego strychu zabrać jak lezałes cały zaszczany pijany i zasrany Jeszcze cie musialem z Romanem znosic Pomysl czlowieku mało nie spaliłes mu budynku leżąc zalany i paląc To tak trudno zrozumiec ze kazał ci wypieprzac Ty jeszcze bic sie chciałes ze mna jak cie znosilem Piszesz bzdury pałac nie bierze zadnych dotacji a kontrola kzyzowa i u mnie byla bo jak wat odlicza to kazdy urzad sprawdza A ty pewnie kase wziołes fakture wystawiłes a watu nie zaplaciles Twoja zlosliwosc jest ogromna Z takim podejsciem pijackim do pracy ty nigdy nie skonczysz zadnej roboty Ja tez za glinnickim nie przepadam bo jak znisczyłem materiał to kazał mi zaplacic Chodzi mi ciągle pokazuje co żle robię Ale musze mu przyznać ze u niego nauczyłem sie dobrej roboty A na budowie to porządek trzyma Jeszcze jak pracuje tyle lat to takiego porzadku nie widziałem Nalezy brac przykład
Wszystkich przestrzegam Jak robicie fuszerki to nawet nie myślcie o pracy na tych budowach Pijecie zostańcie lepiej w domu bo on ma węch na kilometr i z alkomatem lata Kara to tysiąc zlotych
Pamietam jak raz wpadł w furię jak wszedł do budenku a tam jakaś ekipa zasrała całe pomieszczenie bo nie chciało im sie isc do tojtoja.Ale kląl Kazał im posprzętac nie było winnych Posprzątała sprzątaczka a im kazął zapłacic za jej robote mnie tez chcial tym obciazyc A na budowie to ma ksywe pedant bo chce aby wszystko było extra tomek
Cytować
 
 
0 #97 paweł kuc 2011-12-08 00:29
Pracowałem u pana glinickiegi To naprawdę dobry partner Jest wymagający ząda dobrej roboty Wszystkie pieniądze co do grosza wypłacił nawety na koniec na obiad zaprosił umówilismy sie ze do pracy wróce wiosną Mam firmę i znam tego pana po telefonie co to takie paszkwile cały czas pisze Pamietam go Zniszczyl glinickiemu Powierzony materiał Miał brygade pijaków Cały czas chodził zalany a śmierdział jak skunks ze nie dało sie do niego podejśc na 10 metrów Glinicki wyżucił go na zbity pysk popsuł materiału a teraz sie odgrywa piszac po kolei paszkwile ja na miejscu glinickiego wylał bym go pierwszego dnia A tak swoją droga dziwię sie włascicielowi portalu ze pozwala obraza c uczciwego człowieka przez jakiegos oszołoma Jak wiem na budowie pracuje kilkadziesiat ekip i wszyscy są zadowoleni dostają pieniądze na czas nikomu glinicki nie zalega Jest wymagający ale kkoz z nas na jego miejscu by nie byl przeciez nie buduje chlewu tylko pałac co prawda jak ktoś zle robi to i opieprzyc potrafi sam bylem swiadkiem jak wyrzucił pijaka z roboty Ale ten co pisze te paszkwile to musi być maprawde typowa meda zeby tyle postow wpisac Jak miał by racje to powinien pojsc do sadu A tak apropo to ten pan co tak pisze to schodząc z budowy ukradł mi wiertarke porzyczyl i nie znalazl Zyczenie komus smierci to juz swiadczy o czlowieku no co ale tacy są ludzie a natym portalu pisza ci ktorzy chcą sie wyzyc
kuc
Cytować
 
 
-4 #96 Bulbon 2011-12-03 08:52
A tak wygląda nasz oszust Janusz Glinicki, aby nie pomylić go z nikim innym.

http://lh5.ggpht.com/-QocEqN49r28/SxvP67MejpI/AAAAAAAABEU/hiOjAX-x2gs/Janusz%252520Glinicki%2525203.JPG
Cytować
 
 
-2 #95 2011-11-24 08:23
Ponieważ na tej stronie wpisu dokonał też inny Darek,będę zaczynał swoje posty od DAREK II.
Mamy dziennikarza z najpoczytniejsz ej gazety codziennej,któr y jest chętny napisać artykuł o Malinowym Królu-panu na włościach.
Cytować
 
 
-2 #94 2011-11-24 00:48
Zapomniałem jeszcze o jednym.Zbliża się koniec roku,a dla Prezesa Glinieckiego to czas dotacji z Ministerstwa Kultury za prace renowacyjne w pałacu w Zatorach.Chyba coś o tym wiemy Panowie? Tak jak w poprzednich wpisach jestem pod telefonem 506 09 09 09.
Cytować
 
 
0 #93 2011-11-24 00:08
Jeszcze jedno.Bardzo mi się podoba nazywanie
tego "pana" Malinowym Królem.Na budowach nosi imię Pudel.Niestety, jest to ubliżające dla psów tej rasy.
Cytować
 
 
+1 #92 2011-11-23 23:58
Panów,którzy pracowali na którejkolwiek z budów p.Janusza Glinieckiego (SADPOL,Firma jest własnością niejakiej Magdaleny Glinieckiej),pr oszę o kontakt pod nr tel.506 09 09 09.Powstaje Stowarzyszenie pokrzywdzonych przez firmę SADPOL.Przygotowywany jest pozew zbiorowy przeciwko tej firmie.Zezwoleniami na odbudowę pałacu W Zatorach zajmie się CBA.Zaprzyjażniony były wicepremier i minister,za rządów którego Agencja Rolna sprzedała Pałac w Zatorach panu Glinieckiemu,ni estety nie żyje.Spieszmy się z działaniami,bo nie będzie z czego odzyskać naszych pieniędzy.Wypasione BMW w leasingu,kredyt y bankowe duże.Duże też zobowiązania wobec Skarbu Pństwa(podatki) .W sądzie sprawy o zapłatę zaległych faktur.Na razie wiem o płatności 600tys.i 50 tys.Krzyżowe kontrole faktur.Malinowemu Królowi robi się gorąco.Zawiesił wszystkie inwsestycje budowlane poza budową stacji paliw.Skupił się na tej w stronę Warszawy.Sprzedaż paliw (chroń Panie Boże tego,co u niego zatankuje)i gastronomia mają ratować budżet.Coraz mniej chętnych,którzy chciliby zatrudnić się u tego bonzy.Kierownik budowy i zaufany pryncypała teraz osobiście układa płytki w kiblu stacji benzynowej.Szczególnie proszę o kontakt tzw.ludzi Igora,którzy pracowali w Zatorach.I jeszcze jedno panowie.Po co te wulgaryzmy.Życzyć temu panu" h.j ci w d",to życzyć dobrze,bo jemu byłoby za dobrze.Jemu życzyć trzeba koło.Panowie nie dajmy się.
Cytować
 
 
+3 #91 2011-11-12 11:58
Witam potwierdzam wcześniejsze wypowiedzi ta zwała tłuszczu faktycznie wali w h... czepia się byle czego pod byle pretekstem na materiały karze wykładać z swojej kasy co lepsze po wykonanej robocie wpiera ostro że inaczej miało być zrobione .Ten wieprz ostro przegina jednym słowem ham i burak widziałem na własne oczy jak ta k.....
wpierała innym iż zginoł materiał którego faktycznie nie było na tej zajebanej budowie tłusty klusek poniża innych myśląc że zna się na robocie ostro wpaja człowiekowi że [*cenzura* ]owo wykonał daną rzecz chociaż stan faktyczny jest inny.Wiele by tu opisywać na temat jego sposobów oszukania ludzi ale szkoda mi już słów na te nędzne stworzenie ODRADZAM WSZYSTKIM ZAWIERANIA UMÓW Z TYM PRYNCYPAŁEM .OMIJAJCIE Z DALEKA TEGO PROSIAKA BO U NIEGO NIE ZAROBICIE TYLKO STRACICIE A PRZY OKAZJI BĘDZIE WAS TO KOSZTOWAĆ SPORO NERWÓW
Cytować
 
 
+3 #90 2011-11-11 01:53
witam.na wstępie [*cenzura* ] goraco pozdrawiam, największego [*cenzura* ] jakiego w życiu spotkałem.Miałem okazje pracować u tego tłustego wieprza, na jego nowo budowanej karczmie. ZŁODZIEJ, [*cenzura* ], SPASŁE PROSIE(nie obrażając zwierząt).Niema za grosz szacunku dla innych osób, we łbie ma takie bagno że hoho.To przykre że takie osoby jak on stąpają po ziemi.LUDZIE TEGO GBURA POWINNI WYSTRZELIĆ W KOSMOS, BEZ MOŻLIWOŚCI POWROTU. Potwierdzam to co napisał Dariusz i Rysiek.Ja pracowałem tam jakiś tydzień, ta gruba [*cenzura* ] okradła przez 6dni kilka firm, ludzie on te karczmy i cpny wybuduje za pół darmo. Niektórym firmom kazał wykładać nawet za materiał, poczym zrywał umowy pod byle pretekstem, np. że pracownik zapalił papierosa na budowie, wyrzucił kipa nie tam gdzie on sobie tego zarzyczył albo wmawiał że pracownicy danej firmy kradną materiał itd. Naprawdę chore rzeczy wymuślał. Razem ze swoimi przydupasami. Nie wiem jak inni ale ja napewno tego tak nie zostawie.Mam zamiar cała tą sprawe nagłośnić w mediach.Tak długo bede to robił aż zainteresują się tym odpowiednie władze.Nie dajmy się tak traktować, i myśleć że nic mu niemożna zrobić, bo [*cenzura* ] ma dużo kasy.Jestem pewny że niedługo ten pryncypał trafi na większą [*cenzura* ] niż on. Na tym dzisiaj kończę
Cytować
 
 
+2 #89 2011-10-25 19:46
Uwaga wszyscy,którzy chcą pracować w nowo budowanej karczmie u pana "[*cenzura* ]a"!!! Takiego prostaka to ja jeszcze w życiu nie widziałem!!! Nie dajcie się nabrać na jego piękne słówka!!! To jest cham pierwszego sortu!!!Wisi nam spore pieniądze za zrobioną robotę i niestety ten tłusty prosiak nie chce zapłacić!!!Wydy mał już kilka firm i nikt mu nic nie może zrobić. Mam tylko nadzieję,że złapie go jakiś zawał albo wylew i skończy w gównie to znaczy tam gdzie powinien siedzieć od urodzenia,bo mama też jest gówniana!!! Pozdrawiam wszystkich,któr ych oszukał !!!
Cytować
 
 
+4 #88 2011-10-25 17:07
UWAGA prywatni przedsiębiorcy. Słynny pan malinowy król obecnie buduje dwie ogromne stacje benzynowe i i wielki zajazd na obwodnicy serocka. miałem przyjemność pracować dla tego pana. Cham i [*cenzura* ] to najmniej obrazliwe słowa jakie mogę powiedzieć o tym człowieku. Przez okres 3 tygodni zostało oszukane przez tego grubasa kilkanaście firm na kilka lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. W zależności od wykonywania prac. Nie podpisywać z nim żadnych umów tylko lać kurwe w łeb.
Cytować
 
 
+2 #87 2011-08-20 15:00
ten caly sadpol to jeden wielki wał! nie dosc ze wszyscy nie maja za grosz szacunku dla pracownikow to do tego naprawde nie ma sensu tam siedziec. bylam tam i okradli nas po czym nic z tym nie zrobili! na drugi dzien 'niby' okradli kogos innego i zrzucali wine na nas! wyrzucili nas bez powodu. jedno wielkie chamstwo ludzie nie jezdzijcie tam!
Cytować
 
 
+1 #86 sylwia 2011-08-10 16:43
Hej czytam opinie na temat pracy w sadpolu i podpisuję się pod nimi pracowałam tam z bratem 3dni zarobki katastroficzne i z naszej dniówki odbijali 10zł za domek wszystko było tak zorganizowane że w żaden sposób nie można było tam zarobić nawet 50zł dziennie dobrze że nie płaciliśmy za pociąg bo przyjechalibyśm y do domu na zerówce KATASTROFA długo mogłabym jeszcze pisać ale wszystko co pisała ta pani komentarz z 2009roku to prawda ja byłam rok temu.
Cytować
 
 
-1 #85 2011-07-22 19:09
jak czytam te komentarze to do razu mam chęć pojechać i sprawdzić jak jest naprawdę. mam wrażenie, że autorka artykułu brzydzi się pracą fizyczną. Też pracowalam przy zbiorach i nigdzie luksusów nie ma.To nie praca dla księżniczek, ale dla wytrwałych.
Cytować
 
 
+1 #84 2011-06-27 09:39
Wlasnie skonczylam swoja krotka przygode z sadpolem. to co sie tam dzieje przechodzi ludzkie wyobrazenia. razem z grupa swoich znajomych przybyslimy na miejsce. wczesniej zapewniano nas ze potrzebne sa rece do pracy przy zbiorze malin. mielismy zapal ale jak sie okazalo pracy dla nas nie bylo. znaczy byla.... przy pieleniu krzaczkow na ktorych nie bylo widac zadnych owocow, a przeciez to je wlasnie mielismy planowo zbierac. zero zorganizowania. nikt nas nie poinformowal co bedziemy robic i jakie sa stawki za taka prace. szlismy za grupa jakies 3km. nikt sie nami tam nie interesowal. ludzie byli na mega wielkim kacu, nie szczedzili sobie zeby nas poobgadywac a 'zapach' jaki sie wokol nich unosil zwalal z nog. a jak sie w koncu dowiedzielismy ze za caly dzien ciezkiej roboty dostaniemy gora 10 zl od razu sie wrocilismy. nie ma to jak znalezc sobie tania sile robocza ktora bedzie pracowac z perpektywa ze za kazda nastepna godz bedzie bogatsza o cala zlotowke. wszystko opiera sie tam na klamstwie i wykorzystywaniu ludzi.
Cytować
 
 
+2 #83 2011-06-14 15:34
ja tam byłem 2 tyg temu porażka normalnie się załamałem szok .za taka kasę to nawet na jedzenie nie starcza itd .dosłownie nic się nie zmieniło z tego co tu piszą .jakiś debil drze mordę na tym polu po prostu wieśniak .odradzam tam jechać
Cytować
 
 
-4 #82 2010-12-28 10:42
Siemano wszystkim!!

Mam prośbę do osób które osobiście przeżyły Sadpol - jeśli macie jakieś zdjęcia z Sadpolu, jakieś nostalgiczne foty pamiątkowe, to prosiłbym o przesłanie ich na mój mail: . Chciałbym zrobić album pamiątkowy ;)

Pozdro!!
Cytować
 
 
0 #81 2010-12-28 07:14
Byłem na rozmowie w Zatorze z właścicielem będziemy podejmować pracę budowlane moje wrażenie; rzeczowy,prosty ,w sprawach budowlanych wie czego chce,perfekcjon ista,niesamowic ie wyrobione oko,posiadający szacunek w śród pracowników (nie na pokaz)widać że fachowcy mają szacunek POZDRAWIAM Bogdański GÓRALE
Cytować
 
 
+7 #80 2010-09-01 19:34
SADPOL to kawał chu**, dziada, oszusta, [*cenzura* ]a, naciągacza, wyzyskiwacza itd...

Ludzie nie jedzcie tam do pracy bo zostaniecie tak samo oszukani jak my.
Najpierw Pan Zawada naobiecywał złote góry, min 1,60 za kg malin, i za 1.60 za kg truskawek, pełne wyżywienie, darmowy nocleg, łatwy dostęp do pralki i kuchni, a na 12 palników przypada około 130 os. pralka płatna tak jak i nocleg a wyżywienie owszem pełne ALE WE WŁASNYM ZAKRESIE. brud, syf, karaluchy,pleśn ie i grzyy na ścianach totalna porażka. Pseudo "brygadzistki" zachowują się jak prezes, zero kultury i wychowania. POZDROWIENIA DLA PANI ORŁOWSKIEJ TERESY, I PANA KIEROWNIKA TADEUSZA KOWALIKA.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Polecamy

Reklama

  •  

    Poland_ etx_czat_300x250

  •  

    110711 prmocyjne_bilety1 Image Banner 300 x 250

Magiczne randki

Nowy portal randkowy

  • 01042011 4156_300x250_greybox