1. SKIP_MENU
  2. SKIP_CONTENT
  3. SKIP_FOOTER
Ostatni aktualizacja...Czwartek 19 Styczeń 2012, 14:14

Otto

PDFDrukujEmail

Czarna lista - Pośrednicy - agencje

OTTO Work Force zostało założone w 2000 roku przez Otto Cornelissena i Franka van Goola w celu prowadzenia profesjonalnej rekrutacji pracowników z paszportem UE, opieki nad nimi oraz ich płynnego, czasowego zatrudniania w Holandii. W roku 2001 do grona Dyrekcji dołączył Peter Verlegh RA. Wyniki działań firmy mówią same za siebie: w roku 2000 pracowało w OTTO 800 osób, w 2001 roku 1500 osób, a w roku 2002 liczba ta wzrosła do ponad 3000 osób. Wiele z tych osób pozostaje w OTTO na dłuższy okres lub jest zatrudniona na stałe. Klienci OTTO rozmieszczeni są na terenie całej Holandii. OTTO zwraca uwagę na to, aby jego pracownicy wykonywali swoją pracę w dobrych warunkach. Praca w OTTO OTTO posiada wiele ofert pracy w logistyce (70%), produkcji (25%) oraz w ogrodnictwie (5%). Czy masz powyżej 20 lat, mówisz po angielsku lub po niemiecku i chcesz być operatorem wózków widłowych lub operatorem wózków widłowych bocznych? Gdybyś co najmniej 6 miesięcy chciał pracować w Holandii na kontrakcie, firma OTTO płaci za Twoje szkolenie. OTTO oddeleguje Cię do firm, gdzie jest zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych. Może być więc tak, że przez miesiące pracujesz dla tej samej firmy lub w ciągu jednego tygodnia dla różnych firm. Transport z i do pracy, zakwaterowanie oraz ubezpieczenie zdrowotne zostaną załatwione przez firmę OTTO. Nasza profesjonalna administracja zadba o to, aby Twoje wynagrodzenie co tydzień było przelane na Twoje konto bankowe. Aby urozmaicić Ci pobyt w Holandii, firma OTTO przez cały rok organizuje w Twoim wolnym czasie atrakcyjne wycieczki oraz imprezy sportowe. Regularnie organizujemy znaną zabawę OTTO-party z poczęstunkiem i dobrą muzyką. Praca przez OTTO to gwarancja dobrego zarobku. Zarobisz tak samo jak pracownik holenderski.Umożliwi Ci to na przykład wyjazd na wspaniałe, egzotyczne wakacje oraz wiele innych atrakcji? Ważnymi kryteriami selekcji są:

  • Ogólne wrażenie
  • Znajomość języków obcych
  • Rodzaj kontraktu, który Państwo wybierają (minimalnie 8 tygodni - im dłuższy okres pobytu tym lepiej)
  • Doświadczenie zawodowe lub wykształcenie
  • Dobry stan zdrowia, fizyczny i psychiczny
  • Minimalnie 17 lat, a maksymalnie 55 lat

OTTO korzysta z różnych typów mieszkań, które rozmieszczone są na terenie całej Holandii. Są to bungalowy lub apartamenty, a także pensjonaty z pokojami. Pokoje są dwuosobowe. Opłata za mieszkanie jest potrącana co tydzień z wynagrodzenia. Uwzględniamy Twoje życzenia i uwagi związane z zakwaterowaniem, dlatego pytamy o to, z kim chcesz mieszkać

Tak to wygląda na stronie internetowej firmy OTTO.

A tak z relacji ludzi którzy dla OTTO pracowali:

 

D okładnie wczoraj wróciłem po tygodniu pobytu w Holandii zorganizowanego przez firmę OTTO. To co tam zobaczyłem było dla mnie szokiem. Do momentu podpisania umowy, byłem przekonywany że jadę do legalnej pracy, będę mieszkał w normalnych warunkach w ośrodku w dużym mieście, a praca będzie polegała na sortowaniu i pakowaniu książek w magazynie. Po przybyciu do Venray - siedziby firmy OTTO w Holandii wszystko się zmieniło. Na czym polega pobyt w Holandii organizowany przez tą firmę opiszę w kilku punktach:

01. Firma organizuje transport do Venray - swojej siedziby w Holandii, skąd natomiast rozwozi ludzi busami po całej Holandii(trzeba zobaczyć swoje nazwisko na liście i przypisaną miejscowość). Jeżeli więc ktoś w biurze zapewnia Cię że pojedziesz do jakiegoś konkretnego miasta, jeszcze razem ze swoimi znajomymi, na miejscu przekonasz się, że każde z was jedzie do innego.

02. Ośrodki w których pracownicy są kwaterowani to obskurne mieszkania, baraki, bądź nie spełniające jakichkolwiek norm cywilizacyjnych hotele. Ja osobiście mieszkałem w dwóch ośrodkach - [Labrusz] (dokładnie nie wiem jak to się pisze) - baraki, w których kiedyś stacjonowały brytyjskie wojska, znajdujące się w środku lasu, jedyną atrakcją jest organizowany przez OTTO raz na tydzień w soboty autokar do najbliższego sklepu (jedzie się 30 minut), mieszka się tam w pokojach jednoosobowych, kilkadziesiąt pokoi do jednej łazienki i kuchni. O stanie łazienek powiem tyle, że trzeba być naprawdę odważnym, aby skorzystać tam z toalety. Drugi ośrodek, w którym mieszkałem do Woerden - 50tysięczne miasteczko niedaleko Utrechtu, dosyć ładne, więc jest gdzie spędzać czas wolny, natomiast stan i wyposażenie mieszkań pozostawiał wiele do życzenia. 5 osobowe mieszkania - dwa pokoje 2osobowe, jeden pokój 1osobowy, obskurna łazienka i toaleta, znośna kuchnia, salon z telewizorem, który nie działa. Te warunki były jeszcze w miarę znośne, poza mrówkami w kuchni i brakiem mebli w pokojach (jedynie łóżka i jedna mała szafa - na dwie osoby?) dało się wytrzymać. Weźcie jednak pod uwagę ile trzeba za takie mieszkanie płacić? 68 Euro tygodniowo - 280 euro miesięcznie - 1400 euro od 5 osób za miesiąc, za taką sumę w Holandii można mieszkać w naprawdę pięknym, odremontowanym domu!

03. OTTO nie załatwia stałej pracy. System polega na tym, że każdy pracownik jest traktowany jak towar dowożony do przeróżnych firm, w których pracuje. Możesz mieć szczęście i przez tydzień, dwa pracować w jednej firmie, a możesz tak jak większość co dwa, trzy dni pracować gdzie indziej. Ja pracowałem jeden dzień w firmie InterSprint - rozładowywanie tirów z oponami, praca ciężka, ale znośna, tylko co z tego skoro już następnego dnia zostałem zawieziony do innego zakładu, gdzie holenderski kierownik magazynu powiedział, że nie ma tu dla nas pracy i że OTTO niepotrzebnie przywiozło tutaj swoich pracowników ("OTTO nicht gut" śmiał się). Od 5:30 rano do 13 traciłem czas nie zarabiając w dodatku ani złotówki. Następnego dnia byłem już zapisany do innej firmy - Fetim Kakao - postanowiłem jednak nawet nie sprawdzać co to jest i wracać do Polski. Koledzy, którzy ze mną wtedy byli nie zostali przypisani nigdzie, czyli mieli w środku tygodnia dzień wolny.

04. [Besztikbar] czy jakoś tak - jeżeli na liście przy swoim nazwisku znajdziesz taki napis, oznacza że nie masz pracy dnia następnego, ale że musisz być w stanie gotowości, bo w każdej chwili możesz być wezwany (walą do drzwi np o 6 rano i dają Ci 15 minut na spakowanie się). Około 30% ludzi, którzy siedzą w tym kołchozie dostają taki status i nie mają pracy - są wzywani np 2 razy w tygodniu byle zarobić na opłatę za mieszkanie, a co z życiem? To w OTTO już nikogo nie interesuje.

05. Jeśli natomiast już masz szczęscie i masz pracę, musisz uzbroić się w cierpliwość. Po pierwsze - do pracy będziesz jechał około 1,5 - 2 godzin, więc trzeba wstać wcześniej. Po drugie - gdy skończysz pracę będziesz na dworze czekał około 2 godzin aż przyjedzie po Ciebie buz z napisem OTTO. Popytaj ludzi, którzy pracowali w OTTO - 2 godziny to ponoć normalka, a zdarzały się ponad 3 godzinne rekordy czekania na busa. De facto pracujesz nie 8 godzin dziennie, ale 8+2(czas czekania na busa)+3(czas jazdy)+1(przerwa w pracy) = 14 godzin!

06. Jeżeli liczysz na zawarcie nowych znajomości podczas takiego wyjazdu zapewniam Ci jedno - poznasz dużo typów spod ciemnej gwiazdy. Testy językowe, które musisz zrobić podczas rekrutacji to ściema! - 3/4 ludzi, którzy siedzą w tych polskich slumsach nie potrafi powiedzieć poprawnie zdania po polsku, a co dopiero w jakimś obcym języku!

07. Legalna praca? Po przyjeździe do Holandii pierwsze co robi porządna agencja pracy to wysyła Cię po przyznanie sofinumeru (taki NIP). W OTTO czekasz na sofinumer przez tydzień, dwa, lub czasem nawet trzy tygodnie, więc w tym czasie pracujesz nielegalnie!

08. Konto bankowe - firma OTTO będzie Cię namawiać (słyszałem, że w niektórych przypadkach było to warunkiem wyjazdu) do założenia konta w Citibanku, twierdząc że pokrywają jakieś prowizje i opłaty itp. Tymczasem, konto które zakładasz w citibanku i tak jest przez pół roku bez opłat i prowizji - dla każdego, a po drugie CITIBANK NIE MA ANI JEDNEGO ODDZIAŁU ANI BANKOMATU W HOLANDII !!! co oznacza że od każdej wypłaty będziesz płacić 10 złotych prowizji, a nie możesz płacić kartą ponieważ citibank nie oferuje takiej usługi - płatności kartą mogą być dokonywane jedynie z rachunku złotówkowego. Dziwne, prawda? Firma która organizuje wyjazdy do pracy w Holandii poleca bank, który nie ma tam oddziałów.

09. Jeżeli żaden z powyższych argumentów nie przekonał Cię do zrezygnowania z takiego wyjazdu weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz - stawki jakie oferuje ta firma są na poziomie minimalnej stawki płacy w Holandii, drugie tyle z Twojego wynagrodzenia zdziera pośrednik, czyli OTTO.

Wojtek

inny post

To wszystko prawda, co ludzie tutaj piszą. Moge opisać moją historię: W sumie wyjechałam z Otto tylko trzy razy. Podczas dwóch pierwszych wyjazdów miałam jechac do konkretnych firm - o których wiedziałam od znajomych - ale zawsze na miejscu, na liście w Venray byłam zapisana na inne mieszkanie i prace niż było ustalone w Polsce. Za 3 razem, w dzień wyjazdu chcąc się upewnić czy tym razem trafię tam gdzie chcę, zadzwoniłam do biura w Venray w Holandii i okazało się, że... na liscie jestem zapisana w zupełnie inne miejsca... A pani w Opolu w biurze potwierdziła, że jade tam gdzie poprosiłam. Czyli albo nie wiedziała, jak będzie, albo z premedytacją kłamała. Myślę, że kłamała. Warunki mieszkaniowe według mnie fatalne. Otto słynie z tego - to jest już ich modus operandi:) - że wynajmuje POlakom mieszkania w starych, dawnych, zużytych budynkach. Przykłady? Uddel - może 30 lat temu piękny ośrodek wypoczynkowy, dziś - ruina. Noordwijk - kiedyś ładny hotel - dziś - walący się hotel, jeden nawet bez otwieralnych okien:) Laarbrusch - stara baza wojskowa po Anglikach, w lesie. Z praca trzeba byc sprytnym, mieć wtyki i byc starym wygą, inaczej można trafic fatalnie. Sa tam opiekunowie, którzy nazywają się MANAGERAMI, przez to czują się lepsi od zwykłych pracowników. A ci "managerowie" w Otto to zwykłe hamy podwórkowe, mało który tam jest w porządku. Kultura osobista u nich - DNO. Nie pomagają ludziom, tylko ich olewają. Wyjątkowo też dużo jest w Otto w Holandii tych całych opiekunek w zakładach poszczególnych. Panienki przychodza sie pouśmiechac i oto ich praca. To my na ich pensję pracujemy ciężko. Otto to firma stworzona przez oszustów - zgadnijcie kto pracuje w biurze w Holandii? Polacy, tak, ale ci, którzy mają znajomości z polską żoną holenderskiego szefa:) Kiedyś dawno temu, ci wszyscy z biura Otto sami na tasmach pracowali... A teraz... to już przecież arystokracja. JAK WIDAć NAJLEPIEJ MOZNA DOROBIC SIE NA OSZUSTWIE NAIWNYCH:)

więcej

link do oryginału

Język niderlandzki dla planujących podjęcie pracy + 3 CD audio

Uważajcie na firme otto, właśnie oszukali kolejną grupe ludzi - 5 autokarów wróciło wczoraj po 3 tygodniach z Holandii, nie mieli pracy i przebywali w złych warunkach mieszkaniowych, pojechali na polskie paszporty.

link do oryginału

Rozmówki dla wyjeżdżających do pracy w Holandii polsko-niderlandzkie

Jesli chodzi o Otto to zdecydowanie nie polecam wyjeżdżać osobom na polski paszport na własnej skórze się przekonałem. Wyjechałem 7 listopada 2006 od 8 miałem kontrakt do pracy poszedłem dopiero 20 listopada jak mnie przenieśli na inny ośrodek, do tego czasu siedziałem na domku w lesie w parku 20 km od miasta. A zakwaterowanie zostałem umieszczony w "pokoju" 2.5 Na 2.5 m2 dwuosobowym oczywiście jak dla mnie to była cela, chociaż cele są większe zapomniałem łóżka to istne prycze wojskowe piętrowe.Inne pokoje na domku były 2 razy większe z normalnymi łóżkami.Praca natomiast z nia było ciekawie widziałem dziesiątki osób, które czekały na nia za długo i zjeżdżały do kraju. Oplata za domek wynosi 68euro na tydzień zwarzywszy ze nikt wam nie zagwarantuje ze codziennie ja będziecie mieli. Co się tyczy polskich biur otto to werbują ludzi ile się da, chociaż nie maja tyle miejsc pracy?. ·Wmawiają im super warunki 5euro na godzinę na czysto po odliczeniach tylko, kto powiedział wam ze będziecie pracować 40 godz. na tydzień. CZYTAJCIE UMOWY UWAZNIE jak będą występować o pozwolenie o prace to nie podpisujcie umowy przedwstępnej, bo wiąże was ona z pozostałymi, które musicie podpisać a uwierzcie mi ze są niekorzystne!!!

link do orginału

Holenderski horror

Zumową w ręce i pewni swego wyjechali za granicę do pracy. Jednak z trudem udało im się powrócić do domów. Uciekli ze strachu o własne życie.

Dla Adama i Leszka praca sezonowa za granicą nie jest niczym nowym. Niejednokrotnie korzystali przy tym z usług biur, zajmujących się pośredniczeniem między polskim pracownikiem a zagranicznym pracodawcą. Zawsze wybierali renomowane firmy, cieszące się dobrą opinią, długo istniejące na rynku, czyli po prostu pewne. Tak było i tym razem, gdy zdecydowali się skorzystać z pośrednictwa firmy Otto Polska. Obecnie jednak nazwa ta kojarzy im się z horrorem, jaki przeżyli. Za granicą mieli pracować pół roku, jednak uciekli po tygodniu, szczęśliwi, że udało im się stamtąd wyrwać.

Gwarancja na piśmie

Zanim wyjechali do pracy w Holandii, w biurze pośrednika pomyślnie przeszli testy, określające ich przydatność do konkretnego rodzaju pracy. Co ważne, otrzymali umowę, w której mieli zagwarantowaną już pracę i termin jej rozpoczęcia, także minimalną tygodniową liczbę godzin, wysokość wynagrodzenia, miejsce zatrudnienia oraz warunki i miejsce zakwaterowania wraz z opieką polskiego przewodnika. Posiadali także pozwolenie na pracę w Holandii. Jak się okazało tuż po przyjeździe, umowa podpisana przez obie strony, okazała się nic niewartym strzępkiem papieru.

Zostawieni w lesie

Pierwszy szok przeżyli po opuszczeniu autobusu wynajętej przez Otto firmy transportowej. Biura pośrednika były zamknięte. Nikt nie zajął się kilkudziesięcioosobową grupą ludzi, zmęczonych całonocną podróżą. – Ktoś wywiesił kartkę z nazwiskami, ale nic się na niej nie zgadzało. Po półtorej godziny przyjechały busy, które miały nas gdzieś porozwozić. Nikt nie wiedział dokąd – denerwuje się pan Adam. Na miejscu panował totalny chaos. Razem z grupą ok. 20 osób przeżyli kolejny szok, gdy zostali wysadzeni w deszczu, gdzieś w lesie i pozostawieni sami sobie, obok ośrodka kampingowego. – Nie wiedzieliśmy, co robić, gdzie jesteśmy. Dla nas to już był sygnał, że coś jest nie tak. Niektórzy się załamali. Siedzieli na walizkach i płakali – wspomina mężczyzna. Po dłuższym czasie podjechał po nich kolejny bus. – Po ok. 100 km jazdy znowu zostaliśmy wysadzeni w lesie bez słowa wyjaśnienia. Już w ogóle nie wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy. Dopiero po jakimś czasie wyszedł do nas opiekun ośrodka, Polak, który miał nam pomagać. Jedyne co, to wskazał nam numer kampingu, w jakim mieliśmy zamieszkać – opowiada Leszek.

Magazyny z ludźmi

Już warunki zakwaterowania znacznie odbiegały od tych, zagwarantowanych w umowie. Jedyne, co się zgadzało, to horrendalna cena, jaką musieli płacić za nocleg, czyli 68 euro tygodniowo od osoby w sześcioosobowym kampingu. – Latem wynajmują je Holendrzy i spędzają wakacje, ale nie nadają się do mieszkania zimą – mówi Leszek. Obaj pocieszali się, że najważniejsze, to praca, którą mieli zagwarantowaną. Przecież po to przyjechali. Jak się okazało, nie przepracowali nawet godziny, choć mieli podpisaną półroczną umowę. W podobnej sytuacji było wielu polskich pracowników, ściągniętych do Holandii. – Otto po prostu magazynuje ludzi, wiedząc, że nie ma dla nich pracy. Na wszelki wypadek, gdyby Holender nagle potrzebował robotników – przypuszczają mężczyźni. O tym, kto pracuje, ludzie dowiadywali się z dnia na dzień. Twierdzą, że robotnicy otrzymywali jedynie dorywcze zlecenia, za które mogli co najwyżej opłacić kwaterę. – W okolicznych gospodarstwach zaczęły się kradzieże. Ludzie z głodu kradli kury czy kaczki, bo nie mieli pieniędzy na jedzenie – twierdzą Adam i Leszek.

Uciekli ze strachu

Mieli to szczęście, że przed wyjazdem kupili bilety powrotne. Czekali już tylko na okazję, kiedy będą mogli wydostać się z tego koszmaru. W tym czasie ich rodziny truchlały ze strachu o nich. Codziennie żony interweniowały w biurze pośrednika. Za każdym razem słyszały, że lada chwila mężowie otrzymają pracę. – Bałyśmy się, że już ich nie zobaczymy. Na myśl przychodziły nam włoskie obozy pracy, w których zaginęli Polacy – wspomina pani Grażyna, żona Adama. Pani Urszula, żona Leszka interweniowała nawet w polskiej ambasadzie w Holandii.

Nie zarobili ani centa. Pan Leszek jest w bardzo trudnej sytuacji. Po tym, jak w biurze Otto zagwarantowano mu półroczny kontrakt, zrezygnował z pracy w Polsce. Zarobione pieniądze miały być przeznaczone na leczenie chorej żony. Żyją jedynie z jej skromnej renty. Nie przelewa się również rodzinie pana Adama. Jednak cieszą się z tego, że udało im się szczęśliwie wrócić do kraju.

Tomasz Kandziora menadżer ds. marketingu Otto Polska

Każdy niezadowolony klient jest dla nas porażką. Rocznie zatrudniamy ok 5 tys. pracowników. Gwarantujemy ludziom pracę za granicą. Zakłady płacą nam za zatrudnionego pracownika a nie za to, że ściągniemy go do Holandii. Najpierw osoby przywożone są do siedziby firmy, skąd trafiają do miejsc zakwaterowania na terenie ośrodków wypoczynkowych. Są to hotele lub też kompleksy rekreacyjne. Na miejscu zajmuje się nimi park menadżer, czyli opiekun, który powinien udzielić wszelkiej pomocy. Wszystkie osoby dostają szczegółowy plan pracy, z informacją, gdzie pracują każdego dnia. Może się zdarzyć, że dojdzie do chwilowego przestoju, bo np. pracodawca zrezygnuje z pracownika. Staramy się go wtedy kierować gdzie indziej. W tym przypadku doszło do opóźnienia w zatrudnieniu prawdopodobnie ze względu na przeciągające się procedury wydania holenderskiego pozwolenia na pracę. Jesteśmy gotowi spotkać się z tymi osobami, wyjaśnić sytuację i wynagrodzić im niedogodności, jakich doświadczyli.

Aleksandra Dik

źródło

link do orginału

kilka dni temu wrócilem z kolega z Holandii z firmy OTTO. To co piszecie to jest nic w porownaniu co my zesmy zobaczyli i przezyli. Nie zadlugo opisze to w prasie telewizji i internecie. Horror to mało powiedziane. Nigdy wiecej z firma OTTO z Opola. Oszukani okłamani przez firme OTTO żądajcie odszkodowania, nie bojcie sie. Do uslyszenia.

czesc pracuje aktualnie w otto porazka na maxa o tym mozna napisac ksiazke a nie taki krotki artykul mam polroczny kontrakt i nie za bardzo moge go zerwac zaliczki nie wplywaja albo wplywaja czesciowo na miesiecznych rozliczeniach prawie zawsze sa bledy oczywiscie na korzysc otto osrodki w lesie to osobna historia w jednym osrodku do najblizszego sklepu jest 12 km a wyjazdy sa tylko raz w tygodniu (w sobote) krotko !!! jezeli wybierasz sie za granice do pracy to napewno nie z otto szczerze nie polecam czecze ten komputer nie ma polskiej czcionki wiec przepraszam za bledy

Nowy post z naszego forum

Widzę że temat trochę przymarł ale ja również chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami co do pracy dla Otto.Wyjechałem w październiku 2007,oczywiście w biurze obiecywano złote góry a rzeczywistośc zweryfikowała już parę dni później...Po dojeździe do Venray w sobotę okazało się że będę mieszkał w Laarbruch (zainteresowani wiedzą o co chodzi).W pokoju który dostałem wciąż były ślady obecności poprzedniego lokatora (puste butelki po wódce,buty,pełen śmietnik etc.).Przez miesiąc pracowałem w jednym z centrów logistycznych w Venray gdzie praca była całkiem znośna pod warunkiem że w ogóle była :).Po miesiącu próśb o przeniesienie do cywilizacji przeniesiono mnie do Den Bosch i ten okres wspominam bardzo pozytywnie.Chyba najlepszy hotel jaki oferuje Otto.Przyjemne miasto,więc było co robic z wolnym czasem.Z pracą było w miarę w porządku,pomijając fakt że nieraz kończyliśmy o godzinie jedenastej pracując od szóstej a przez tydzień mieliśmy po 25-30 godzin zamiast obiecznych w polskim biurze 40.Zatem faktyczne miesięczne zarobki przeważnie nie były wyższe niż 600 euro z cotygodniowych zaliczek,które owszem firma regularnie wypłacała.Będąc w Den Bosch myślałem że już wszystko będzie ok do końca kontraktu.Pewnego wieczoru do pokoju wszedł manager i powiedział że mam godzinę na spakowanie swoich rzeczy i wyjeżdżam do Noordwijk.Powodu konkretnego nie poznałem nigdy.Po zajechaniu na miejsce zaczął się koszmar.Trafiłem do hotelu w którym nie otwierały się okna,managerem był mocno ograniczony facet który łaził po całym ośrodku z tępym gburowatym ochroniarzem i wlepiał kary pieniężne i tzw.żółte kartki praktycznie za nic osobom które mu nie pasowały.Do pracy na szóstą wyjeżdżaliśmy o czwartej.Pokój był czteroosobowy o metrażu około 4 na 4 metry z jedną szafą,dwoma łóżkami piętrowymi i rurą wystającą ze ściany którą ktoś dumnie nazwał prysznicem.Kiedy w łazience spaliła się żarówka pan manager powiedział "idzcie do blokkera i sobie kupcie,ja mam ważniejsze sprawy na głowie".To samo słyszałem kiedy pytałem się o miesięczne rozliczenia,tzw solarisy (przez okres trzech miesięcy dostałem jedno).Na decyzję o przyznaniu urlopu czekałem ponad trzy tygodnie zamiast obiecanych pięciu dni.Trzy dni przed wyjazdem na urlop okazało się że zostałem wyrzucony w trybie natychmiastowym za rzekome łamanie zasad wynajmu mieszkania.Podobno nie miałem nic płacic,żadnych kar etc., tym bardziej że nikt mnie nie złapał za rękę na niczym niedozwolonym.Nie dostałem wypłaty za ostatni tydzień pracy,nie dostałem też należnego dodatku urlopowego i zdrowotnego który miał byc wypłacany w 52 tygodniu.Od powrotu do Polski trzy tygodnie temu nadal nie zobaczyłem moich dwóch miesięcznych rozliczeń ani pieniędzy które zarobiłem,kiedy dzwonię do polskiego biura pani każe mi załatwia w Venray.Nikt nic nie wie.Na obecną chwilę firma jest mi winna ponad 600 euro i wydaje mi się że są małe szanse na to że uda mi się odzyska pieniądze na które przecież zapracowałem.Jeśli ktoś był w mojej sytuacji i wie w jaki sposób mogę odzyskac od firmy swoje pieniądze proszę o kontakt.

Mój mail Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

A osobom które choby zastanawiają się nad wyjazdem do Holandii z Otto od razu mogę szczerze odradzic.Nic dobrego Wam z tego nie przyjdzie.Firma nie traktuje nas jak ludzi tylko jak woły które robią co mają robic nie mając nawet prawa do zabrania głosu w sprawach które bezpośrednio ich dotyczą.

Pozdrawiam

Ja wrocilam z Holandii 2 tyg temu. Bylam tam przez 5 tyg. Wszystko co tu napisane sie zgadza. Otto to sa oszusci. W biurze w Polsce obiecuja jedno a w Holandii juz te zapewnienia nie obowiazuja. Wydaje sie ze umowa ktora podpisaliscie moze was chronic jednak jest to jednynie stek bzdur pelen kruczkow i niedomowien. Kazda watpliwosc jest na wasza niekorzysc. Jak masz prace to jeszce pol biedy ale sa ludzie ktorzy jej nigdy sie niew doczekaja wyjezdzajac z otto.To ze wam obiecuja w Polsce prace nie oznacza ze w Holandii bedziecie ja mieli. Caly test psychologiczny i kometencji to jeden wielki pic na wode. Tak naprawde biora wszystkich jak leci. A bardzo czesto tez tylko tych kto sie dla pani w biurze z buzki podoba. Juz w biurze w Polsce mozna zaznaczyc z kim chcesz byc w Pokoju np. zeby nie rozdzielac par. Tak naprawde dostajesz przydzial jak leci. Jezeli chodzi o mieszkanie to okazuje sie ze mieszkasz albo w starej angielskiej bazie wojskowej(Labruch w Niemczech) gdzie warunki sa wrecz fatalne. Osrodek ten jest znany z tego iz niektorzy sa zwolnieni z oplat za mieszkanie poniewaz nie dosc ze jest tam wiecznie zimno to pelno jest plesni i roznego rodzaju robactwa. Mozna tez trafic na osrodki kempingoe w ktorych latem jeszcze sie jako da mieszkac to zima jest tragedia z prostej przyczyny iz jest to domek kempingoy na LATO. Sa tez osrodek w Udel gdzie jak wywiezli w tym roku osoby to spotkaly sie z plesnia w lodowkach. Zeby mieszkancy tego osrodka mogli skorzystac z tego przybytku musieli zaczekac na fachowca ktory zlikwiduje im plesn. Kolejny osrodek to Almere czyli inaczej osrodek poprawczy dla Holendrow. Ponoc 5-gwaizdkowy hotel w porownianiu z tym co ma jeszcze do zaproponowania firma otto. Budynki wygladajace jak baraki( w moim rodzinnym miescie dokladnie w takie same baraki stoja na miejskich slumsach- osiedlu mieszkan komunalnych). Sa tez inne osrodki lecz tamtych nie widzialam na wlasne oczy. Oprocz tego firma otto oferuje horrendalny czyns za owe mieszkania 68 euro niezaleznie od tego gdzie mieszkasz na jakim osrodku. Oplata ta obejmu najczesciej pol pokoju 2m na 4m. Nalezy zauwazyc ze bedac na miejscu Holendrzy oferowali Polakom skromne aczkolwiek samodzielne mieszkanie za 300 euro miesiecznie. Jezeli chodzi o pensje to masz zupelnie inna od tej co ci oferuja w Polsce. Bedac w Holandii najpierw oczekiwalam obiecywanych mi 5 euro. Pozniej dowiedzialam sie ze to fikcja. Malo tego z dnia na dzien dowiadywalam, poprzez zadawanie konkretnych pytac, iz nalezy mi sie taka a taka stawka ktora jednakze byla mniejsza z dnia na dzien. Byly osoby ktore tygodniami nie dostawaly pensji za wykonana prace byly tez takie ktore z kolei tygodniami tej pracy nie mialy. Niezaleznie od tego czy pracujesz czy nie musisz placic za mieszkanie. Prezy rozliczeniach miesiecznych( tzw. solarisy) moglo sie okazac ze jestes na minusie z firma otto i musisz oddac dlug poprzez potracenie ci go z wyplaty. w Ten sposob mogles jeszcze dlugo nie ujrzec zarobionych poeniedzy. Jezeli chodzi o biuro w Venray to maja cie oni po prostu w d..upie. Ignoruja twoje skargi, czasami wrecz cie obrazaja. Jezeli chodzi o prace w otto jaka ci oferuja zazwyczaj nie jest ona ciezka. Przynajmniej tak wynika z mojego doswiadczenia. Jezeli chodzi o ludzi z niemieckimi paszportami oraz tymi z tylko polskimi, firma traktije wszystkich jednakowo( czyt. tak samo wszystkich kantuje). Kara jaka obowiazuje za zerwanie umowy jest nielegalna poniewaz nie mozna nikogo zmuuszac do pracy. jednak w firmie otto wszystko jest mozliwe. Jezeli chodzi o ludzi tzw. park menagerami to sama nie wiem czy sa oni naprawde tacy glupi czy po prostu takich udaja. Nie sposob sie z nimi dogadac. Pomimo iz sa oni, teoretycznie, do waszej dyspozycji oraz po to zeby bronic waszych interesow to tak naprawde reprezentuja oni tylko i wylacznie interesy swoje oraz firmy otto. Nie nalezy zapominac ze sa osoby ktore pracuja w otto juz bardzo wiele lat i sa one zadowolone. Sa to jednak osoby chyba w czepku urodzone i najwyrazniej nieliczne poniewaz slyszalam o takich osobkach aczkolwiek nigdy zadnej z nich nie spotkalam ( zupelnie jak z yeti?). Mam nadzieje ze w sposob wyczerpujacy przedstawilam warunki wspolpracy z firma otto. Moja rada to: nie jedzcie z firma otto do pracy, nie dajcie sie omamic obiecanymi przez nich euro bo jest bardzo wysokie prawdopodobienstwo ze ich nigdy nie zobaczycie.

Firma jest członkiem Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia. Osoby oszukane przez OTTO mogą zagłaszać tam swoje uwagi o firmie OTTO.

STOWARZYSZENIE AGENCJI ZATRUDNIENIA
ul. Brukselska 7
03-973 Warszawa

Kontakt telefoniczny:
tel.: +48 22 518 87 19
tel.: +48 22 828 84 32
tel.kom.: +48 508 300 654
fax: +48 22 828 84 37

Kontakt e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.


Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

Komentarze  

 
0 #390 henryk 2012-02-03 08:14
banda zlodzieji ,hamow i debili oto prawdziwy obraz otto
Cytować
 
 
+1 #389 Jan 2012-02-01 23:21
prawda jest taka ze otto przyjmuje ludzi bez znajomosci jezyka ,a te testy to pic na wode tak samo jak te wszystkie kursy i akademia otto.ludzie sie zapisuja zeby miec kontrakt przedłuzony, a jak nie chcesz chodzic to musisz pismo oficjalne napisac z jakiego powodu nie chcesz lub nie mozesz, wiec jestes delikatnie mowiac nakłaniany do chodzenia. ale naj gorsza sprawa to alkochol ! jezdza do pracy pijani i na to oko przymykaja tak zwani menagery i naprzyklad AP. z firmy Hemskerk i oczywiscie najpierw wyrzucaja za alkochol a po paru miesiacach przyjmuja z powrotem i tak w koło .ale to tylko ludzie z układami na to moga sobie pozwolic !!!!
Cytować
 
 
+3 #388 Mazi 2012-01-30 22:21
Mowa o Slawku jelenski ex menager z noordwijku...ten ktory was klamal i c[*cenzura* ]a pomagal ....spora grupa ludzi jest zainteresowana jego osoba i ta sama grupoa ludzi daje spore pieniadze za sprawdzone info.....
Cytować
 
 
+2 #387 Mazi 2012-01-30 22:18
kto ma kontakt z slawkiem vel jebana obludna [*cenzura* ] proszony jest o kontakt...przewidziana jest nawet naagroda za informacje o miejscu pobytu , jest to jebanhy oszust wyludzacz klamca nie bierzcie poprawki na niego ma 35 lat a postepuje jak 15 letni debil wypuszczony z jungle.....
Cytować
 
 
+1 #386 daro 2012-01-26 09:12
moim zdaniem firma jest ok. jak ktos jedzie do pracy za granica to niech sie czegos dowie na portalach jak wiatrak czy niedziela. ponadto jak komus sie niepodobaja lokale to 1 sami zgodzili sie w nich mieszkac 2 sami robia syf. oderwani od mamusi nie umieja nic zalatwic. zdarzaja sie ludzie co kompletnie nic nie wiedza. ponadto nie spytaja lub nie wiedza kogo. a jesli juz to nie umieja zkonkretyzowac pytania. pzdr lamusy
Cytować
 
 
+1 #385 Tomsu 2012-01-22 06:28
Pan Roman2 sie dogadal bo komus w otto zatrzeslo sie dupsko i postanowili sprawe zalatwic polubownie. Co tam 500 euro mniej w kieszeni dla OTTO.

Moja obecna żona miala okazje pracowac w UK przez firme OTTO pod koniec 2005r. Ja mialem to szczescie ze "nie zaliczylem" testu u nich:)

Oczywiscie kontrakt na pol roku, ktory okazal sie nic niewartym kawalkiem papieru( sprawdzal go prawnik). Praca sie skonczyla po miesiacu, moze 2.
Warunki mieszkaniowe i transport bez zarzutow ale jak praca sie skonczyla w styczniu to ludzi na bruk wyrzucali i powiedzieli ze maja sobie sami radzic...
Najlepiej bylo z tymi, ktorzy wrocili z urlopow swiatecznych- Przyjezdzaja a tu ZONK torba spakowana pod drzwiami lezy.
Nie wspomne juz o wyplatach na raty i w EURO oczywiscie na konto w CITI. Na szczescie w UK sobie z nimi poradzili.

Przesledzilem caly watek na tym forum, wszystkie komentarza i to co czytam odnosnie tego co dzieje sie w HOLANDii-O ZGROZO!! Jak mozna tak czlowieka traktowac??
Gdyby nie to ze jestem w UK na kontrakcie i mam rodzine chetnie bym sie przejechal do tej HOLANDII z czystej ciekawosci.....

AHA...

vel PANI ASIA nadal nie raczyla sie przedstawic, aczkolwiek przyznam ze OTTO dosyc pozno zainteresowalo sie ta strona. Chyba komus sie zaczal ostro grunt pod nogami palic..

ps.Prosba do wiekszosci wypowiadajacych sie PLEASE zagladajcie do slownika ortograficznego bo niektóre wypowiedzi az RAŻA w oczy

Dziekuje za uwage
Cytować
 
 
+1 #384 Ewa Urbańska 2012-01-20 23:04
Facet który podpisywał się jako Roman2 poprosił dzisiaj o usunięcie jego wpisów ze względu na to że dogadał się z OTTO.
Cytować
 
 
+1 #383 Ewa 2012-01-19 14:08
witam Was.. Przez 14 m-cy poznalam duzo ludzi z zarzadu otto i powiem tak : tylko Pani Malgotrzata Cz.jest osobą ktora podchodzi do czlowieka z sercem, pozostalym niestety zanikaja resztki czlowieczenstwa
Cytować
 
 
+1 #382 Zdzislaw 2012-01-18 09:26
Zostalem wystawiony przez firme OTTO Bialystok. Skierowanie na dzien 16 01 2012 do pracy w Sztudgarcie. Hotel istny slams bezdomnych, za 250 euro, Praca okazala sie znajdowac w zamknietym kompleksie, od lat nieczynnym. Bedac w niedziele chcialem zobaczyc gdzie bede pracowac, zaczalem zagladac pod zeluzje, w tym momencie zostalem zaczepiony przez policje niemiecka. Powiedzialem ze, mam tu pracowac od poniedzialku, pytaja sie kto pana tu skierowal, pokazalem umowe i skierowanie z OTTO. Powiedziano abym zglosil to policji i prokuraturze w miejscu zamieszkania. bo to jest oszustwo, a ten obiekt jest obecnie do wynajecia i nikt tu nie pracuje . jezeli mial ktos z panstwa podobny przypadek prosze o kontakt telefoniczny 604 434 365.
Cytować
 
 
+1 #381 Sebe1 2012-01-17 04:29
otto Tragedia 24godziny mi wystarczyły zeby podjąć decyzję powroty.Never Otto!!!!!!!!
Cytować
 
 
+1 #380 Kasztan 2012-01-17 00:00
Cytuję Asia:
Szanowni Państwo,

Jeżeli mają Państwo skargę, proszę pisać na adres reklamacje@otto praca.pl i podać imię i nazwisko. Umieszczanie skarg na forum jest bezcelowe, chyba, że głównym Państwa celem jest nieuzasadnione oczernianie firmy.

A widzę, że w większości przypadków tak jest. Nawet jeśli sprawa została rozwiązana za Państwa zgodą i tak nadal wypisują Państwa swoje żale.

Nie ufają Państwo żadnej argumentacji. Nic więcej nie możemy zrobić. Badanie satysfakcji było anonimowe,wiem, bo sama je przeprowadzałam , nic nie poradzę na to, że Państwo nie wierzą i chyba nikt nie poradzi.Ankieta była przeprowadzona na losowej grupie setki osób, czy dzwonił Pan Panie Romanie do wszystkich tych osób? A jak Pan je znalazł?

Pani Ewo, wiele osób osobiście zaangażowało się w Pani problemy, przykro mi, że Pani tego nie docenia.

Jednocześnie zwracam się do osób, które poszukują obiektywnych opinii na temat OTTO. Prosimy o kontakt z naszymi konsultantami w biurach lub pisać na adres Odpowiadamy na wszystkie pytania.

Proszę pamiętać, że nikogo nie zmuszamy do pracy dla naszej firmy. Pracują Ci, którzy chcą, a są ich tysiące. Agencji pracy jest mnóstwo, jeśli są Państwo nie zadowoleni, proszę zmienić pracę.

Jeśli są Państwo nie zadowoleni z rozpatrzenia reklamacji, czują się pokrzywdzeni i mają podstawy do wszczęcia postępowania sądowego, to proszę to zrobić. Straszenie nas jest mało dla Państwa efektywne.

Co ty pusta panienko za brednie wypisujesz!!! Otto to jedno,wielkie [*cenzura* ]!!!!
Cytować
 
 
-1 #379 Asia 2012-01-16 13:32
Szanowni Państwo,

Jeżeli mają Państwo skargę, proszę pisać na adres reklamacje@otto praca.pl i podać imię i nazwisko. Umieszczanie skarg na forum jest bezcelowe, chyba, że głównym Państwa celem jest nieuzasadnione oczernianie firmy.

A widzę, że w większości przypadków tak jest. Nawet jeśli sprawa została rozwiązana za Państwa zgodą i tak nadal wypisują Państwa swoje żale.

Nie ufają Państwo żadnej argumentacji. Nic więcej nie możemy zrobić. Badanie satysfakcji było anonimowe,wiem, bo sama je przeprowadzałam , nic nie poradzę na to, że Państwo nie wierzą i chyba nikt nie poradzi.Ankieta była przeprowadzona na losowej grupie setki osób, czy dzwonił Pan Panie Romanie do wszystkich tych osób? A jak Pan je znalazł?

Pani Ewo, wiele osób osobiście zaangażowało się w Pani problemy, przykro mi, że Pani tego nie docenia.

Jednocześnie zwracam się do osób, które poszukują obiektywnych opinii na temat OTTO. Prosimy o kontakt z naszymi konsultantami w biurach lub pisać na adres Odpowiadamy na wszystkie pytania.

Proszę pamiętać, że nikogo nie zmuszamy do pracy dla naszej firmy. Pracują Ci, którzy chcą, a są ich tysiące. Agencji pracy jest mnóstwo, jeśli są Państwo nie zadowoleni, proszę zmienić pracę.

Jeśli są Państwo nie zadowoleni z rozpatrzenia reklamacji, czują się pokrzywdzeni i mają podstawy do wszczęcia postępowania sądowego, to proszę to zrobić. Straszenie nas jest mało dla Państwa efektywne.
Cytować
 
 
+1 #378 Kibic 2012-01-15 02:27
Uwaga na menarzerke z Otto Renate Malinowska.Babka szkodzi ludzia.Szanownie rodacy trzymajcie sie jak najdalej od Otto.Bylem tam,pojechalem, zobaczylem i sie przekonalem na wlasnej skorze teraz tego wyjazdu bardzo zaluje.
Cytować
 
 
+2 #377 gosia 2012-01-14 20:57
uwazajcie na menager elzbiete niedziecka z otto to suka ludzie nigdy do otto
Cytować
 
 
+3 #376 Nie powiem 2012-01-10 20:50
Tak to jż jest jak wieśniak chce rządzić.W Otto w biurze siedzą same wieśniaki z Polski oderwane od pługa,bez kultury i nieznający się na rzeczy.Jeśli chodzi o ankiety to też uwarzam,że jest to wielki pic.Też kiedyś pracowałem w Otto i się przekonałem na własnej skórze co tam się wyprawia.Pełno wieśniaków co im słoma z butów wystaje,niekomp etentni menadzerowie,ha mstwo w zespole planowania ,do koła pełno konfidentów co za prace w Otto sprzedają ludzi.Jak masz rozum to napewno nie będziesz z nimi wspólpracował,a jak Ci brak rozumu to jedz z Ottem do pracy to się przekonasz co to jest za firma. :lol:
Cytować
 
 
+6 #375 Ewa 2012-01-09 12:54
Hej Roman dzisiaj uslyszalam od prawnika otto ze otto bedzie podawac nas do sądu za to co jest wypisywane na forach.... PRAWDA W OCZY KOLE - wiec najlepiej nas zastraszac.
Cytować
 
 
+6 #374 Ewa 2012-01-09 12:51
zgadzam się z Tobą.. wszystko co napidsales o - menadzer P. to prawda ... mam nadzieje ze na Koog ludzie mu pokaza jak powinien sie zachopwywac menadrzer. On się nie nadaje do pracy z ludzmi bo ludzie dla niego to nie ludzie tylko bydlo.
Cytować
 
 
+7 #373 Piotr Niemota Papier 2012-01-09 11:52
Oczywiscie ze ankiety to wielka ściema.
Największą ściemą jednak jest to, że człowiek, który wykończył ludzi, donosił, knuł, oszukiwał, był, jest niekompetentny i kompletnie głupi został przy "dźwiękach fanfar" w NAGRODĘ przeniesiony z Noordwijku na Koog aan den Zan, gdzie ludzie, mam nadzieje się na nim poznają i pokażą mu w co się tu gra.
Cytować
 
 
+2 #372 Ewa 2012-01-08 12:44
Hej Roman... Zgadzam się z Tobą w 100%,nic dodać nic ująć... Coraz więcej ludzi ma DOŚĆ tego co otto wyprawia i coraz częściej będą sprawy kończyły się w sądach.
Cytować
 
 
+5 #371 AREK 2012-01-07 08:24
DZIĘKI LUDZIE ZA OSTRZEŻENIE,JUŻ NAPEWNO Z OTTEM NIE WYJADĘ DO PRACY!
Cytować
 
 
0 #370 Wujek 2012-01-07 07:54
Cytuję Asia:
Dawno nie czytałam większej głupoty.Zapraszam wyrażania opinii pod własnym nazwiskiem na nasz profil na facebooku, tutaj łatwo pisać bzdury pod pseudonimem. Nie mamy niczego do ukrycia.


Cytuję Wujek:
Nie radzę spółpracować z Ottem,tam pracują w biurze ludzie z paszportami niemieckimi.Mszczą się oni na Polakach z to,że ich dziadkowie przegrali wojnę.Tak na powarznie to Otto jest firmą do kitu.Wiecej wolnego niż pracy.Nie wspomnę o niewychowanych planistach i menadzerach.Jak dobrze dupe wyliżesz to prace dostaniesz,a jak nie to siedzisz na wolnym 3 dni a 2 dni pracujesz by mogli z ciebie ściągnąć za mieszkanie.

Kim Ty jesteś Szujo OTTOWSKA!!!!!! Pora byś się nam przedstawiła i jaką pełnisz funkcje w Otto? Kultury trochę kobieto a nie namawiaj ludzi do wyrażania swej opini na faceboku.Ludzie kolejny niewypał z Otta!!!
Cytować
 
 
+1 #369 Basia 2012-01-07 06:20
Cytuję Roman 2:
Szanowna pani Asi z Otta pora się przedstwić imieniem i nazwiskiem a nie wymagać od innych. Ja się nie kryję nazywam się Roman Zarzycki i mój numer w Otto był 26660.Pani jak ma na nazwisko.Bo jak tu już kolega z forum wspomniał to w Otto jest mnóstwo pań o imieniu Asia.

Brawo Roman!!!!!!!!!! !! To jest odwaga cywilna się przedstawić imieniem i nazwiskiem.Naprawdę bardzo fajny chłopak.Musiałeś nieżle się nacierpieć w tym Otto?
Cytować
 
 
+1 #368 Basia 2012-01-07 06:10
Otto jest żałosne.Pracownicy firmy zgrywają w Polsce wielkich wujków i cioć,jacy to oni są dobrzy w organizowaniu różnych celów dobroczynnych.Pięknie to wygląda póżniej w gazetach i telewizji.Tym oto sposobem reklamowym chcą namówic ludzi do wyjazdu pracy.Prawda jednak jest inna.Za granicą Polski Otto pokazuje na co je stać.Traktują ludzi jak bydło,menadzero wie śmieją się ludzią w twarz.Jak przyjechałeś do Otta głupi Polaku to teraz się martw i nie licz na pomoc od firmy.Ludzie są zabardzo naiwni i póżniej pakóją się w bagno jakim jest właśnie Otto.
Cytować
 
 
+3 #367 Komornik sądowy 2012-01-07 02:20
Otto jest jak komornik sądowy.Komornik skubnie Ci wypłatę i Otto robi to samo.Dlaczego nie zamkneli jeszcze tej puszki pandory.Raz już ich z Anglii pogonili,teraz trzeba ich pogonić z reszty europy.Otto to jedno wielkie bagno co wciąga ludzi!
Cytować
 
 
0 #366 Slawek 2012-01-06 18:01
Roman, to dalem ciala, ale mam nadzieje, ze sie nie gniewasz na mnie. Zreszta, czy to wazne... Pozdrawiam serdecznie, a Pani Asia ... no coz chyba nie ma na tyle odwagi, zeby sie ujawnic.
Cytować
 
 
0 #365 Slawek 2012-01-06 16:22
Romku, a Ty juz nie pracujesz na Inter Chicken?????? Myslalem, ze caly czas mmieszkasz na Alpen, ale jak widze i Ty juz odszedles z OTTO. Jestem w szoku, bo przeciez zarowno Ty jak i Asia, jak i inni, ktorzy wsadzili kawal swojego zycia w cala prace dla OTTO nie moga byc tak sobie kopnieci w tylek.
Cytować
 
 
+2 #364 Ewa 2012-01-06 14:22
hej Roman... wyslalam do Ciebie mail :)
Cytować
 
 
+1 #363 Piotr Niemota Papier 2012-01-06 13:57
A propos, Pani Joanna vel Asia w dalszym ciągu nie ujawnia się, choć prosi wszystkich o to, aby nie pisali anonimowo.
Pani Asiu, w Venray pracuje co najmniej 5 osób o imieniu Asia, kolejnych 6, lub 7 jako inhouse managerowie, więc z kim mamy przyjemność ???

Poza tym, OTTO Polska nie ma żadnych, ale to żadnych możliwości zbadania sprawy, więc email reklamacje@otto ... to jedynie wybieg, aby wszystko przedłużyć.
Nie proponuję okłamywać ludzi, którzy już zostali okłamani na forach i w Holandii.
Pozdrawiam
Cytować
 
 
+1 #362 Slawek Jelenski 2012-01-06 13:52
Ewunia, na zwolnieniu chorobowym, nie mogą zakończyć Twojego kontraktu, nie wolno im też usunąć Cię z hotelu.
Jeżeli będą dalej sprawiać kłopoty, DZWOŃ NA POLICJĘ
Cytować
 
 
0 #361 Ewa 2012-01-05 18:17
jestem (byłam)pracowni kiem tymczasowym OTTO w Holandii , to jak ze mną postepowali doprowadzilo mnie do silnej depresji(i mysli samobojczych). Leczę sie w klinice przy DOM POLSKI w Amsterdamie, muszę zażywać leki psychotropowe.Na chorobowym jestem od 09.09.11r. Po oplaceniu wszystkiego czyli podatek,ubezp. i zakwaterowanie zostaje mi 260 euro na miesiąc. 30.12.11r zakonczyl mi się kontrakt z OTTO, kazali mi opuścic zakwaterowanie od otto do środy 04.01.12r . Nie interesuje ich mój los a "dzięki" nim jestem poważnie chora .
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Polecamy

Reklama

  •  

    Poland_ etx_czat_300x250

  •  

    110711 prmocyjne_bilety1 Image Banner 300 x 250

Magiczne randki

Nowy portal randkowy

  • 01042011 4156_300x250_greybox