ITC KRAKÓW
Wpisany przez Ewa Urbańska
Czarna lista - Pośrednicy - agencje
Miałbym chęć opisac swoja przygodę z firmą posredniczaca w uzyskaniu pracy za granica - ITC KRAKÓW.
Sprawa dotyczy mnie i jeszcze jednej osoby, któa z chęcia się skontaktuje. Zarzucamy im dwa oszustwa, jedno to wyslanie nas do innej pracy niz
byla mowa w polsce (mialo byc pakowanie miesa na halach a trafilismy na dział ZAŁADUNEK PADLIN OWCZYCH,
o tym szerzej pozniej), całkowity brak reakcji na nasze sygnaly ze nastapila pomylka oraz chyba mozna to nazwac wyludzeniem, gdyż pobrano od nas pieniadze na przejazd autokarem 550 zl a polecielismy samolotem za okolo 300 zł. Przedtem oczywiscie zapewniano nas że różnica zostanie uregulowana, wypelnialismy nawet specjalne formularze zwrotu nadplaconych kosztów...Mimo upływu ponad dwoch miesiecy pieniadze nie zostaly przelane a Panie z itc zapewniaja ze "przekazaly do ksiegowosci". Dla mnie to oczywiscte zwodzenie,nie dosyc ze wracalismy na swoj koszt, to teraz nie mozna sie doprosic tych pieniedzy.W momencie gdy wsiedlismy do samolotu zostalismy pozostawieni sami sobie. Chcialem o tym napisac szerzej i przesłac to do kilku gazet (praca za granica itp) jako ostzrezenie ale moze najpierw pomysalem że skontaktuuje się z Pania/z Panstwem bo strona dotyczy tej tematyki i zawsze ktos moze na to trafic i sie nie przejechac jak my.Pieniędzy już też raczej nie odzyskam.
W razie czego mam kompletne dokumenty, wzory tych smiesznych drukow, nie wspominajac ze warunkiem wyjazdu bylo zalatwiane pzrez ITC ubezpieczenie, gdy wysylalem faksy ktore mialy zapewnic mi wyjazd ciagle informowano mnie ze nie dochodza, jednym slowem wielki balagan i oszustwo.
Jesli bedzie taka mozliwosc to moge przysiasc i opisac caly pzrebieg naszej "przygody" z ITC.
Czekam na jakis odzew.
bede wdzieczny.
Pozdrawiam
Witam!
Proszę umieścić informacje ze po 3 miesiącach zwrócili 180 zł nadpłaty za transport , ale ja o to wałczyłem zażarcie a reszta nieupominająca się raczej nie ma takiego szczęścia, ale proszę umieścić inf. żeby nie było, ja wysłałem wiele maili w tym celu, dziękuje za pomoc, aha wplata wpłynęła dopiero, gdy napisałem ze zakładam sprawę z powództwa cywilnego i napisałem, do której prokuratury będę zakładał sprawe.I to jest właściwy tok postepowania, zachować wszystkie maile i niestety dla zasady zakładać sprawy.
Pozdrawiam
Oczywiście pan podał swoje nazwisko, czyli nie jest to jakiś fotomontaż. Dopisuje firmę do czarnej listy.
Proszę umieścić informacje ze po 3 miesiącach zwrócili 180 zł nadpłaty za transport , ale ja o to wałczyłem zażarcie a reszta nieupominająca się raczej nie ma takiego szczęścia, ale proszę umieścić inf. żeby nie było, ja wysłałem wiele maili w tym celu, dziękuje za pomoc, aha wplata wpłynęła dopiero, gdy napisałem ze zakładam sprawę z powództwa cywilnego i napisałem, do której prokuratury będę zakładał sprawe.I to jest właściwy tok postepowania, zachować wszystkie maile i niestety dla zasady zakładać sprawy.
Pozdrawiam
Oczywiście pan podał swoje nazwisko, czyli nie jest to jakiś fotomontaż. Dopisuje firmę do czarnej listy.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|





Komentarze
Panieeeeeeeeeee ee a ty zes to dzie sie uczyl pisac? jak krowy zes pasl w przerwie w dojeniu?
Pod koniec kwietnia zadzwoniłam do ITC, żeby wpisać się na listę na dwa dni pracy. Zaznaczam, że nie podpisywałam umówy na kwiecien - miałam to zrobić chwilę przed rozpoczęciem pracy. Zadzwoniłam dwa dni wcześniej, że nie mogę pracować na co "bardzo kompetentna" pani powiedziała, że już jestem wpisana na listę i MUSZĘ się pojawić, a odmawiać można min. 48 h przed. Dla pewności sprawdziłam jeszcze w ich regulaminie i dokładnie było napisane, że wypisać się z listy można 24 h - po prostu kobieta chciała mnie oszukać... na moje miejsce musiałaby szukać kogoś innego. Nie stawiłam się w pracy tak jak wcześniej im zaomunikowałam, a one w dniu roboczym wysyłały mi po kilka wiadomości, że zostanę obciążona karą itd. Smiech na sali, bo w ogole nie podpisałam z nimi umowy! Wysłałam obszernego maila cytując ich własny regulamin, którego te młode siksy nie znały. ŻENADA ITC
Pracowałam za pośrednictwem firmy ITC International w tym roku we Francji. Wróciłam do kraju i od 4 miesięcy czekam na wypłatę zaległej pensji za ostatni miesiąc pracy (czyli około 4 tys zł) Telefony, maile do nich nie przynoszą żadnych rezultatów. Będę musiała składać sprawę do sądu.
Bardzo nie polecam tej firmy!!!
Tak siedzę i czytam wasze komentarze i powiem tak ci co maja dobre zdanie o firmie ITC International z krakowa ul. Kurniki 4 pewnie i mają rację bo akurat dobrze trafili i im się udało ja pracowałem a raczej pracuję dla nich na drugim kontrakcie i tak pierwszy kontrakt na dzień dobry przywitali mnie brakiem pensji na czas a w dodatku wypłacanej na raty po 700zl - 1300zł oraz brakiem możliwości załatwienia czegokolwiek ponieważ nie raczyli odbierać telefonów odpowiadać na e-maile ani na sms-y. Wszyscy zgodnie twierdzili że pensje są już dawno naliczone ale ... i tu cały myk tej firmy, szanowny albo i nie pan Michał Kolczyński nr tel. 666 011 770 który rzekomo zarządza wypłatami pieniędzy. Pan który ponoć jak to stwierdził pan inspektor pracy jest nietykalny, zarządza kasą i nic mu nie można zrobić bo tak ma sformułowaną umowę. Więc po wielu próbach w końcu wysłałem skargę na tą firmę do Państwowej inspekcji pracy w Krakowie i nagle po dwóch dniach od złożenia skargi pieniądze się znalazły a jak pan inspektor stwierdził to firma ITC ma potężne zadłużenia wobec swoich pracowników. Efektem kontroli był nakaz przeliczenia powtórnie pensji ponieważ były naliczone niezgodnie z prawem a firma ITC manewruje przepisami europejskimi jak im jest na rękę. Tu weźmie prawo polskie gdzie indziej francuskie, w jednym momęcie to oni są naszymi pracodawcami ale już gdzie indziej to przecież oni są tylko pośrednikami.
Następna wypłata była na czas i tu mnie trochę ucieszyli ponieważ pomyślałem że ta kontrola czegoś ich nauczyła lecz niedługo trwała moja radość ponieważ właśnie teraz nie wypłacili jeszcze kolejnej pensji bo jak stwierdzili tym razem winny jest jeden z pracowników który nie dosłał do nich wniosku urlopowego na czas (ale co mnie obchodzi jakiś pracownik przecież ja nie chcę jego pensji tylko swoją) i wczoraj pani E. Dzimirska poinformowała mnie że nasze naliczenia są już u kadrowej i pieniążki będą wysłane w ciągu najbliższych godzin (niestety nie zapytałem w ciągu ilu najbliższych czy 2 czy 50 najbliższych godzin) no a w dniu dzisiejszym to już nie raczyli odbierać telefonów ani odpisywać na e-maile.
Swoją drogą podziwiam tego pana M. Kolczyńskiego że po kilkudziesięciu telefonach oczywiście nieodebranych szlak go jeszcze nie trafił.
Poinfrmowałem również firmę ITC że jeżeli do jutra do południa nie będzie pieniędzy na końcie to znowu pojawi się u nich kontrola z inspekcji pracy, lecz tym razem nie skończy się to tylko na tym ale również dojdzie do tego skarbówka oraz zus bo z tego co wiem od pana instektora nie opłacają składek.
A tak swoją drogą dziwi mnie że takie firmy jeszcze w ogóle istnieją na rynku i że ktokolwiek wydaje im certyfikaty czy pozwala na wpisjako agencja pośrednictwa pracy na stronie gov-u. D la mnie to powinni mieć wpis agencja wyłudzająca i oszukująca pracowników a ich motto: jak nie masz co zrobić z kasą to przyjdź do nas my cie wyślemy do pracy za którą bęsiesz mógł nam zapłacić.
Pracownik firmy ITC napisał
Bardzo nie miło wspominam ten okres w moim życiu.....
Kazali mi płacić za bilet(jeszcze można przeżyć),za moje ubezpieczenie-już nie bardzo.Zostałem zakwaterowany w zdemolowanym kampingu(budzie ) bez wody,wc,gwiazde k elektrycznych-dosłownie wszystko było zdemolowane.Mieszkałem na zadoopiu,gdzie nie można było się do nikogo odezwać,bo pracowałem z poj........arabem,który się nie odzywał-nawet na przerwie się zamykał w swoim kamoingu-HORROR!!!!!!
3 razy wyjezdząłem do pracy z ITC krakow \\
Polecam serdecznie!!!!! !!!!!!
Dzieki nim moje zycie zmeiniło sie o 180 stopi !!!!
Dziekuje im za to baaardzo !!!!
pierwszy wyjaazd rok 2004 maj potem wrzesien 2005 a ostatni 2006 czerwiec w pracy jestem do dzis a pracuje w Londynie jako Social Worker !
DZiekuje im serdecznie ze mi pomogli !!!!
Wiec prosze nei wypisywac tu bzdur na ta firmę bo ITC naprawde mozna zaufac !!!!!
Pozdrowka !
norbert
Tak długo jak nie narazicie się klientą ITC, czyli pracodawcą waszym i zapłacą ITC, to ITC wam zapłaci (dot. tylko kraju)
Ja miałem spięcia czasami z kierownikami, i niemal za każdym razem potem obserwowałem kilkudniowe obsunięcia (zamiast 1 dnia, to 6 czy 10)... ale dotyczas zawsze wypłacali.
Narazie czekam na wypłatę z Maja. Sam mam wątpliwości czy zaufać im co do pracy za granicą.
Albo koordynatorzy nie odbierają telefonów?
Lubie swoją pracę i nie chcę z niej rezygnować, ale kurna..... Bez przesady :angry: :angry: :angry: :evil: :evil: :evil: :evil:
mam podobną sytuację też jeszcze nie otrzymałem pieniędzy za sierpień za pracę w LM
wody,WC,a nawet prawie drzwi(BYŁO WSZYSTKO ZDEMOLOWANE).
STANOWCZO ODRADZAM PRACE Z NIMI!!! :evil: :idea:
Wogóle miło wspominam ITC - formalności, szkolenie w Krakowie i rozmowę kwalifikacyjną.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.